Przeraza mnie bowiem dajacy sie zauwazyc ped, zeby ciaza nie zostawiala zadnego sladu na naszych cialach. Alicja Bachleda-Corus, ktora skadinad lubie, pojawia sie niedawno na premierze filmu w moim obecnie miescie Dublinie, wygladajac 4 miesiace po porodzie jakby w ciazy nie byla nigdy, po czym mowi irlandzkiej prasie, ze "Nigdy w zyciu nie bylam na diecie. Do wagi sprzed ciazy wrocilam wlasciwie nastepnego dnia po porodzie". Komentarze w internecie byly w guscie "So much for the sisterhood, girl..."
W tym kontekscie, blog The Shape of a Mother czasami boli, ale ja w tych kobietach widzę piękno. Jeszcze nie tak dawno trzęsłabym się z przerażenia, że jezuss po ciąży są rozstępy! A teraz mysle, ze Nie! Po ciąży jest dziecko. Lub dwoje dzieci naraz jak w co poniektórych przypadkach, np moim. ;) A reszta to nieważne efekty uboczne.
Są przypadki cudów, nie przecze. Na ten przykład dwie kobiety, ktore sa matkami chrzestnymi moich dzieci, sa piękne, mają po 175 cm wzrostu i nie wiem czy ważą po 55 kilo. Jedna ma 3 letnia coreczke, druga dwoch synow - 4 letniego i 7 letniego. Do formy doszły błyskawicznie i teraz z miejsca najęłaby je do pracy każda agencja modelek.
Ale wiekszosc z nas nie ma takiego szczescia. Ja przytylam w ciąży 30 kilo, ktore zrzucalam rowno 9 miesiecy wedlug zasady 9 miesiecy IN - 9 miesiecy OUT. Nic specjalnego w celu zrzucania nie robilam - w momencie, gdy blizniaki RUSZYLY a ja za nimi, waga zaczela leciec bardzo szybko. Ale po moim ciele WIDAĆ, ze wiele przeszlo. Dlugo mialam lineę negrę, skóra na brzuchu wyglada jak pomieta bibula a biust, cytujac Lynette z "Desperate Housewives", jak "dwa balony znalezione za sofa po tygodniu od imprezy". I rzecz jasna rana po cieciu już na zawsze. Ale ja to moje cialo za to wszystko szanuję. Patrzę i myślę "Mój biedny brzuch, tyle przeszedl. Wspolczuje ci brzuchu. Ale warto bylo!" Pan Mąż mowi, ze teraz podobam mu się bardziej, POMIMO tych zmian, bo widzi tą ranę i tą skórę naciagnietą i wie, że dzięki temu ma dwoje cudownych dzieci. A rana? No coż, moje ciało się "uśmiecha". ;)
Myślałam, że będę z moim ciałem pociążowym walczyć, ze bede sie go wstydzic, a tymczasem je pokochałam. Za to, że dało radę. Za to, że nie zawiodło. Że walczyło o każdy dzień. Że się tak szybko zregenerowalo. I że dopieściło mi takich dwoje niezastąpionych Malych Diablow.
Na pierwsza wyprawe na plaze w maju w zeszlym roku zabralam koszulke. I na lezaku obok zobaczylam PIEKNA zgrabna kobiete, na oko Kubanke lub Hiszpanke, z brzuchem plaskim jak deska, ale pomarszczonym jak moj. W przeciwienstwie do mojego jej pomarszczony brzuch byl dumni odkryty. Nie ujmowalo jej to urody nawet o milimetr. Wokol niej biegalo dwoje malych dzieci. Usmiechnelam sie do niej z wdziecznoscia i zdjelam koszulke.
Buzka kochane.
PS. Wlasnie zobaczylam, ze maxfrau opublikowala niedawno post na podobny temat. O tu. Umknelo mi, wybaczcie - duzo rzeczy mi ostatnio umyka. Ale tematu chyba nigdy za duzo nie? ;)
Myślałam, że będę z moim ciałem pociążowym walczyć, ze bede sie go wstydzic, a tymczasem je pokochałam. Za to, że dało radę. Za to, że nie zawiodło. Że walczyło o każdy dzień. Że się tak szybko zregenerowalo. I że dopieściło mi takich dwoje niezastąpionych Malych Diablow.
Na pierwsza wyprawe na plaze w maju w zeszlym roku zabralam koszulke. I na lezaku obok zobaczylam PIEKNA zgrabna kobiete, na oko Kubanke lub Hiszpanke, z brzuchem plaskim jak deska, ale pomarszczonym jak moj. W przeciwienstwie do mojego jej pomarszczony brzuch byl dumni odkryty. Nie ujmowalo jej to urody nawet o milimetr. Wokol niej biegalo dwoje malych dzieci. Usmiechnelam sie do niej z wdziecznoscia i zdjelam koszulke.
Buzka kochane.
PS. Wlasnie zobaczylam, ze maxfrau opublikowala niedawno post na podobny temat. O tu. Umknelo mi, wybaczcie - duzo rzeczy mi ostatnio umyka. Ale tematu chyba nigdy za duzo nie? ;)








No tak, teraz to już w ogóle wszystkie blogi zostaną pozamykane ;-( buuuuu! A tyle inspiracji i pocieszenia, że można sobie dać jakoś radę z dzieciaczkiem, eh!
OdpowiedzUsuńBoszsz jak dobrze, że Was znalazłam!!! Muszę napisać list dziękczynny do ddtvn:) Jak cudnie, że nie tylko ja mam problemy z wagą, brzuchem, cycem i całą resztą!I love WAS;**** ps. cały dzień siedzę i czytam tego bloga oraz komentarze, dałam jedzenie ze słoiczka, Kornik lata jak najęty, a ja mam dzięki Wam ŚWIĘTO i luzuję!!!!!CLAO
OdpowiedzUsuńA tak w ogóle to gratulacje!!!! Bardzo się cieszę, że są jakieś normalne mamuśki, a nie tylko nawiedzone "matki polki", które nagle po porodzie dostają czegoś wyjątkowego z głową.... zobaczymy jak będzie u mnie, przekonamy się za miesiąc ;-D
OdpowiedzUsuńŚwietnie że akceptujesz swoje ciało :) Ja przytyłam 15 kg miesiąc po porodzie wróciłam do wagi sprzed ciąży A teraz (9 miesięcy po) ważę jeszcze 5 kg mniej, piersi mam maaałe i takie jak powiedziała Lynette ;) Pozostałość po ciąży?? Oczywiście słodki dzidziuś i jasno-brązowa kreska wzdłuż brzucha
OdpowiedzUsuńsuper blog! rowniez dzieki dzien dobry! co do ciala po ciazy, to ja powiem tyle: chcialabym zeby zostalo mi kilka kilogramow!mam odwrotny problem, waze 5 kilo mniej niz w momencie, w ktorym zaszlam w ciaze:/i wciaz chudne:/karmie malego piersia, wysysa ze mnie ssak jeden wszystkie sily witalne:P kolezanki mi zazdroszcza, ale ja nie czuje sie dobrze, jestem znow chuda jak 16-latka, w przychodni patrza na mnie jakbym byla chora. Konkluzja? bez wzgledu na to jak wygladasz po ciazy zawsze znajdzie sie jakis powod do narzekania:)
OdpowiedzUsuńJa zawsze byłam wysoka i chuda jak patyk. Nawet na porodówce wszyscy sie dziwili że ja już przyjechałam jak jeszcze pewnie połowa ciąży przedemną!! A ja przytyłam tylko 9kilo i mialam malutki brzuszek.
OdpowiedzUsuńTeraz została mala oponka ale w ciuchy sie mieszcze.
A ja przytyłam 20kg...po ciąży zrzuciłam 15, ale w pasie został skórzasty, pomarszczony flaczek. Cycuchy duże, za to już z rozstępami.
OdpowiedzUsuń...a w łóżeczku leżą dwie najpiękniejsze istotki, moje małe bliźniaczki - jak na nie patrzę to nie mam wątpliwości że było warto!
witam mamuśki :).. też piszę bloga, niestety ostatnio czasu i inspiracji brak, a może przydługa zima niestety tak negatywnie wpływa na mnie ..
OdpowiedzUsuńdzisiejszy Wasz występ w DDTVN przysporzył Wam nowych fanów i nowe fanki:) i mnie też zauroczyłyście.. uwielbiam takie pozytywnie "niegrzeczne" mamuśki :)
a co do ciąży, to była dla mnie wyjątkowym okresem, przytyłam, z czasem schudłam, teraz znowu troszkę przytyłam i bez ciąży.. ale idzie wiosna, więc mój ukochany rower wyciągnę i odkurzę niedługo zapewne.. :)
pozdrowienia serdeczne i w "wolnej chwili" zapraszam na mój blog:
http://zielonymotyl.blog.onet.pl
Wow. DDTVN is like the "Oprah effect".
OdpowiedzUsuńJa wrociłam do wagi "przed" miesiąc po porodzie i nawet nie wiem jak. Tak po prostu (i dwa razy, mam dwójko) Of course, waga mi mówi "You weigh 55 kilos" ale nie wyglądam jak przed. Też mam "flaczek" zamiast brzuch ale jak pisałam jeszcze gdzieś tu, najważniejsze było to że moje koleżanki mi powiedzieli mi o tym i co wiecej odkryli mi brzuch. Oddam ta przysługa i powiem dalaj...i odkrye dla koleżanki mój brzuch, flaczek and all.
Zawsze miałąm tendencję do tycia....Ciąża bardzo mnie zaskoczyła,nie dość,ze przytyłam tylko 10kg,to wychodząc z córeczką ze szpitala miałam 2kg więcej,niz przed ciążą-i jestem pewna,ze te kilogramy siedziały w moich...piersiach;)
OdpowiedzUsuńPo ciaży bardzo szybko wróciłam do swojej wagi,potem straciłam jeszcze 3kg i tak zostało do dziś(córeczka ma półtora roku).Nie odchudzałam się,karmiłam do roku czasu piersią.Nie mam rozstępów,jedynie małą bliznę po cięciu cesarskim i zmieniony kształt piersi.Jak widać,mozna wrócic do formy i swojej wagi bez ćwiczeń,wyrzeczeń,skalpela czy innych zabiegów.Pewnie,ze to nie norma,ale chyba warto czasem uwierzyć tym,które mówią,ze naprawde NIC nie robiły,a wyglądaja super.
Mnie natura bardzo oszczędziła ...9 miesięcy temu urodziłam bliźniaki..w ciąży przytyłam 11 kilo a maluchy ważyły po 3 kg ...dużo szczęścia ...przed ciąża nosiłam rozmiar 34 teraz niestety 36/38 ...mimo wszystko ciąża bliźniaczka zmienia figurę , szczególnie cm w pasie ....ale to nic ...uśmiech maluchów leczy wszystkie smutki ;-)
OdpowiedzUsuńWITAM,TERAZ MAM CHWILE SPOKOJU BO DZIECI ŚPIĄ WIĘC SZPERAM SOBIE TUTAJ PO BLOGACH ...CÓŻ MAM TEŻ WIELKI PROBLEM Z CIAŁEM PO CIĄŻY .JUŻ DZIEWIĘĆ MIESIĘCY PO PORODZIE A CIAŁO NADAL NE JEST TAKIE JAK BYM CHCIAŁA ...WIEM ŻE DZIECKO WSZYSTKO REKOMPENSUJE ALE GDZIEŚ W GŁĘBI MNIE JEST JAKIŚ NIEDOSYT TYLKO TEN BRZUSZEK ...TA SKÓRA NA NIM POMARSZCZONA ...TRUDNO, TYLKO CIĄGLE ZASTANAWIA MNIE DLACZEGO W ŻADNYM PROGRAMIE NIE MA NIC NA TEMAT CIAŁ PO CIĄŻY ?SZKODA BO TAkich kobiet jak ja JEST WIĘCEJ,KTÓRE CHCIAŁY BY POSŁUCHAĆ RAD EKSPERTÓW ,NA TEN TEMAT .MOŻE MOŻNA JAKOŚ SOBIE PORADZĆ Z TAKIM PROBLEMEM?
OdpowiedzUsuńJa chyba nie powinnam narzekać. 3 miesiące temu urodziłam drugie dziecko i nie mam ani jednego rozstępu. Ale jestem nieco grubsza niż poprzednio, brzuszek jakby wiekszy. Przez pogodę dopiero niedawno zaczełam regularnie chodzić na spacerki z synkiem i mam nadzieje że mi to posłuży. Próbowałam ćwiczeń ale nie mam siły, dieta na razie odpada, na wagę nie wchodzę bo to bez sensu ( cycuchy swoje dokładają) Ale wiecie co?... Mój facet zwariował na punkcie mojego ciała. Mówi, że uwielbia mnie taką jaką jestem. Nie będę się 'spinała'. Jesli schudnę to dla samej siebie.
OdpowiedzUsuńJa tez niestety nie wyglądam idealnie po porodzie. Moja córcia ma już 8 miesięcy a mi przybyło wagi prawie tyle co ważyłam w 9 miesiącu ciąży :/ i sąd to się wzięło przecież sie nie obżeram O_O A najdziwniejsze jest to że w ciąży przytyłam tylko 11kg. a teraz mam nadwagę prawie 30!!!! Do tego zostały mi masakryczne rozstępy i worek skóry, o dziwo moje cycki nie są aż tak masakrycznie zwisające :/
OdpowiedzUsuńpozdrawiam
mama_majki
Jestem pod koniec 8 mc ciąży i się czuję jak wieloryb... mam wielki brzuch, wszystko mnie boli i boję się że mi tak zostanie... kilka moich znajomych bardzo szybko wróciło do figury sprzed, a ja mam cały czas lęk, że mi to zostanie... no, te paskudne rozstępy zostaną! Przeraża mnie to, bo nigdy nie byłam super szczupła, a figura jaką miałam, była efektem rygorystycznej diety...
OdpowiedzUsuńEh..
P.S.
widzę że nie jestem jedyną Bazylią w blogowym świecie :)
Hej,
OdpowiedzUsuńzdecydowanie dołączam do Klubu NM... Kocham mojego 2 miesięcznego Juniora jak cholera, ale już teraz nie mogę doczekać się chwili kiedy wrócę do pracy po urlopie macierzyńskim... Dziecko jest ze mną o każdej porze dnia i nocy - czuję się jakbym straciła wolność.
Wciąż chodzę w spodniach ciążowych bo w żadne inne nie mogę się wbić z moimi 10 kg nadwagi... Moje ciało jest jak nie moje.
Dziękuję, dziękuję jeszcze raz dziękuję. Ja również przytyłam 30 kg w ciąży co przy moich 150cm wzrostu robi piorunujace wrazenie. Mój syn skończył wczoraj 1 miesiąc, czyli pozostało mi 8 czasu na zrzucenie :D
OdpowiedzUsuńDzięki Wam przestałam sie spinać, a wczoraj wraz z wielką wz-ką na część Synka wypiłam nawet piwo za jego zdrowie, i niech mi ktoś powie, że jestem złą matką!!
ja jednak walcze z moim pociazowym cialem. przytylam 40 kilogramow! mialam wielowodzie. skora na brzuchu wyglada aktualnie jak u czlowieka ktory schudal z 50 kg i pozostala mu wlasnie skora. na nic innego nie narzekam. nic wiecej mi nie przeszkadza.
OdpowiedzUsuńi wstydze sie tego brzucha. chociaz wiem jak wiele dla mnie zrobil, jak wiele dla mojego synka. ale nie jestem w stanie zmienic myslenia. taka moja mala glupota ....
Moja pozostałość po dwóch ciążach to jedynie wyciągnięte sutki.... biust i tak mam mizerny, na szczęście potrafił wykarmić moje dzieci z czego jestem dumna... teraz tylko te pomarszczone sutki no cóż ale dla tych chwil karmienia warto było
OdpowiedzUsuńja będąc w ciąży nie mogłam się doczekać aż zacznie mi rosnąć brzuch, a tu jak zaczął to i zaczęły się pojawiać drobniutkie rozstępy. Poryczałam się strasznie a mój kochany mąż zabrał mnie do Rossmana i kupił oliwkę oraz krem na rozstępy i powiedział: "już nie płacz bo nie ma za czym łez wylewać". Potem największe rozstępy zaczęły się pojawiać na 2 tygodnie przed rozwiązaniem bo zaczęłam puchnąć. Teraz na 2 miesiące po porodzie szanuję swoje ciało za to że nosiło przez 9 miesięcy mojego małego, nieznośnego ale kochanego syna. A rozstępy, bliznę po cięciu, celulitis i brzuch jak pergamin nauczyłam się już akceptować. A pomaga mi w tym mój mąż, który w dalszym ciągu patrzy na moje ciało z niemym zachwytem i błyskiem w oku :)
OdpowiedzUsuńWitam. Ja po wyjsciu ze szpitala ważyłam tyle co przed ciążą. do ok. miesiaca schudłam ok. 10 kg. czyl;i wazyłam 54kg. W tej chwili jestem 21 miesiecy po porodzie i waze 56kg. take to zalezy od przemiany . Powodzenia dziewczyny
OdpowiedzUsuńHej! Bardzo się cieszę, że obejrzałam Was na DDTVN :) Widać też jestem niegrzeczna :P
OdpowiedzUsuńCo do wyglądu po porodzie (po 9 miesiącach) - zostało mi 5 kg, ale cieszę się z tego, bo przed ciążą ważyłam 48kg - trochę mało. Jadłam normalnie, w ciąży przytyłam 15kg, stosowałam kremy na brzuch i piersi. Nie mam rozstępów, skóra niewiele rozciągnięta, piersi trochę zmienione. Z drugiej strony widzę wśród koleżanek będących w ciąży, że często nie odmawiają sobie niczego. Tłumaczą się odmiennym stanem, żrą tonami, tyją po 50kg, a później narzekają na tuszę. Niestety dbać o siebie trzeba zawsze.
---> mariusz - pierwszy raz słyszę o mężczyźnie z wyciągniętymi sutkami pociążowymi :D
Pozdrawiam Patrycja
Witam!!!Ja po porodzie wyglądam całkiem nieźle synia urodziłam 4 miesiące temu może nie mieszczą się we wszystkie ubrania i mam wałeczek z przodu z roztępami jednak czuję się atrakcyjna w ciąży przytyłam 11kg a po porodzie zostało mi 6kg teraz jeszcze 3kg ale nie traktuję swojego ciała jak wroga i nie katuję się jakimiś dietami daję mu się na spokojnie zregenerować wkońcu rozciągało sie przez 9 miesięcy pozdrawiam
OdpowiedzUsuńMuszę to skomentować, bo uważam, że "negatywne" opinie na temat dziewczyn, które 4 miesiące po porodzie są chude jak nigdy przedtem, są bardzo krzywdzące! Ja tam wierzę, że wcale nie trzeba stosować drakońskiej diety, żeby wrócić do formy sprzed ciąży. Ja przytyłam w ciąży 12 kilo, teraz ważę 49 kg przy wzroście 174 cm (to o 6 kg mniej niż przed ciążą) i wierzcie mi, że nic nie robiłam żeby tak schudnąć! próbowałam nawet przytyć, ale nie udało się... Do wagi sprzed ciąży wróciłam po 5 dniach od wyjścia ze szpitala, a potem już tylko chudłam jeszcze bardziej.
OdpowiedzUsuńZdaję sobie sprawę, że są różne sylwetki i różne organizmy, ale teraz już wiem, że ciąża wcale nie powinna być wytłumaczeniem dodatkowych kilogramów, a szczupłe kobiety tuż po urodzeniu dziecka, nie powinny być oskarżane o stosowanie diet i pęd do błyskawicznego powrotu do figury :(
A akurat Alicja Bachleda - Córuś poniekąd zarabia również swoim ciałem, więc jej się nie dziwię, że chciała szybko wrócić do formy!
Piersi oczywiście też mi obwisły! ;) mój brzuch również się "uśmiecha" ale co tam! Mam moją ukochaną Gajkę! :)))
Witam.
OdpowiedzUsuńMoje ciało też się zmieniło po porodzie ale na dzień dzisiejszy uważam, że na dobre. OK jest parę wątków, które troszkę dołują ale pocieszam się tym, że to przecież normalna rzecz a my kobiety już tak mamy i nic tego nie zmieni. Wielkiej tragedii nie ma bo parę rozstępów, lekko widoczny cellulit i trochę kg więcej ale mi się podoba. Jest dobrze bo kocham swoje ciałko a i kreska po zszyciu jest OK i już to zaakceptowałam moje większe bicepsy też bo po co mi siłownia i różnego rodzaju ćwiczenia jak ćwiczę codziennie gdy zajmuje się moimi potworkami:)
Piękny tekst :) Dodaje sił - dziękuję
OdpowiedzUsuńBardzo dziękuję za zamieszczenie powyższego postu, ponieważ bardzo mi pomógł. Przez dziewięć miesięcy ciąży myślałam o swoim brzuchu jak o najwspanialsze rzeczy. Zrobiłam mu setki zdjęć i nakręciłam kilkadziesiąt filmów pokazujących jak rośnie, zmienia się. Nosiłam go z dumą i głaskałam z wielką miłością. Nastawienie to zmieniło się diametralnie kiedy moje bliźniaki pojawiły się na świecie. Wtedy zaczęłam widzieć w nim tylko same wady, jego wygląd przyprawiał mnie o rozpacz. Myślałam o nim źle, że przez niego czuję się nieatrakcyjnie. Zapomniałam jaką wspaniałą pracę moje mięśnie, moja tkanka, moja skóra wykonały. Ze do końca w zdrowiu pozwalały rosnąć moim dzieciom. Wczoraj po raz pierwszy spojrzałam na niego z uczuciem - miłości, wdzięczności i troski. I tak chcę na niego patrzeć.
OdpowiedzUsuńwzruszył mnie Mariusz (9 komentarzy w górę), który wykarmił własnymi mizernymi piersiami dwójkę dzieci :) :) :)
OdpowiedzUsuńJa przytyłam w ciąży 13kg, spodziewałam się 30... Dbałam o siebie, smarowałam brzuch, piersi, biodra i uda. Na dwa tygodnie przed porodem pojawiły się delikatne rozstępy na brzuchu. Wychodząc ze szpitala było mnie 9kg mniej, a na rękach miałam ponad 4kg miłości:) Obecnie mój syn ma 9 miesięcy, aj wróciłam już do formy. Brzuch jest w miarę płaski, ale skóra jeszcze zwiotczała, rozstępy zostały... Piersi zmieniły kształt, biodra też. Wyglądam teraz inaczej, ale zaakceptowałam nową siebie i czuję się bardziej kobieca. Znajomi mówią, że złagodniały mi rysy twarzy i ogólnie wyglądam świetnie, a na mojej buzi widać szczęście :)
OdpowiedzUsuńJa przytyłam 10 kg. Zawsze miałam małe kompleksy z powodu "oponki" a podczas ciąży mogłam nosić obcisłe bluzki i ten moj brzuszek eksponowac. Pierwszy raz byłam na plaży w bikini! (nie każdy patrzył na mnie życzliwym okiem, ale ja byłam dumna).Czułam się bardzo kobieco. Brakuje mi tego...Po porodzie wrociłam do swojej wagi,gdy po 10 dniach wychodziłam ze szpitala, spodnie ciążowe spadały mi na kolana:)Odetchnęłam z ulgą, bo musze przyznać, że irytowały mmnie spojrzenia wszystkich. Każdy kto przychodził do nas zobaczyć Małego taksował mój wygląd i czuł się uprawiony do komentowania go. To jest troche oburzające, normalnie ludzie tak nie robią, rzadko ktoś wytyka drugiej osobie zbędne kg, a jak chodzi o ciąze i po, to jakoś nie mają oporów, żeby temat figury poruszać wprost. Z tego powodu cieszyłam się, że wchodziłam w swoje stare ciuchy. Nietety całą zime przesiedziałam z synem w domu, bo tam gdzie mieszkam nikt się nie przejmował odśnieżniem, pogoda jaka była wszyscy wiedzą, no i 4 kg do przodu. Ja w odróżnieniu do innych NM nienawidze swojego brzuchola. Może jako Matka jestem piękniejsza w środku, ze tak to ujmę poetycko:)ale jakos to mi nie rekompensuje tego co widzę w lustrze. Strasznie mnie to frustruje, że idę do sklepu i wychodzę z niczym, bo nie mogłam znaleźć czegoś co będzie dobrze leżeć. A nie jestem jakąś pustą lalunią...
OdpowiedzUsuńAch my kobiety i te nasze rozstępy;-) mi to tylko zostało po drugim dziecku 8 kilo do zrzucenia oraz rozstępy na pośladkach, ale pocieszyłam się, bo obejrzałam mojego męża i .... on ma więcej rozstępów niż ja ha ;-))
OdpowiedzUsuń