niegrzecznemamuski.blogspot.com

sobota, 20 lutego 2010

Mamy ciało

Dziś w WO ukazał się tekst na temat ciała po porodzie. Zamieszczono kilka zdjęć, opisano kilka historii o akceptowaniu zmian po porodzie bądź nie.

Z tekstu oraz mojego własnego doświadczenia wynika, że oczekiwanie społeczeństwa, że na miesiąc po porodzie kobieta będzie wyglądała jak modelka jest powszechne. Z tym czy kobiety po porodzie wracają szybko do poprzedniej wagi bywa różnie. Jednak to, że ciało się zmienia nie podlega chyba żadnym wyjątkom.
Ja mimo w miarą młodego wieku, jak i tego, że o siebie bardzo dbałam nie uniknęłam pokiereszowania piersi przez karmienie. I szczerze mówiąc do tej pory mam problem z zaakceptowaniem siebie w takiej postaci. Pewnie to w jakim stopniu dla kobiety te zmiany są ciosem a w jakim po prostu naturalną koleją rzeczy wynika z wielu czynników. Jedno jest pewne ciśnienie na bycie piękna znaczy się szczupłą gładką i i jędrną do sześćdziesiątki istnieje. Więc jak mówię bezdzietnym dziewczynom, że moje piersi po ciąży się zmieniły ich twarze wykrzywia grymas i od razu słyszę 'noo właśnie tego się najbardziej boje'. Wiem również, że już nigdy dla żadnego faceta nie będę tak atrakcyjna jak przed ciążą.
Wszystko ma swoją cenę i oczywiście, że w rachunku strat i zysków jakie daje macierzyństwo zyski przeważają. Myślę jednak, że powinna być większa świadomość społeczna jak wygląda kobieta po porodzie. Bo wygląda inaczej i jest to nieuniknione więc po co udawać, że tak nie jest, że nic się nie zmienia. To prowadzi tylko do paranoi i braku akceptacji dla siebie.
A wy jak patrzycie na siebie to czasem myślicie: 'kurcze kiedyś to miałam cycki (czy pupę, czy brzuch, czy coś tam)?

71 komentarzy:

  1. Mi najbardziej żal malutkiego, zgrabniutkiego pępka. Teraz, 7 miesięcy po porodzie mam wielką dziurę.. krater :(.
    A rozstępy pojawiły się w 37 tygodniu :(.

    OdpowiedzUsuń
  2. tak. u mnie też ładny pępek powiedział pa pa....o biuscie nie wspominam ;)ale nie zgadzam się z tym, że dziewczyna po porodzie już nigdy dla zadnego faceta nie bedzie tak atrakcyjna, jak przed. z facetami nie jest az tak zle;)

    OdpowiedzUsuń
  3. i pępek po raz 3. szkoda mi go, ładny był :)
    ciąża to mega-rewolucja dla kobiety, to co się dzieje z ciałem itd. Natura nas przygotowala do ciazy i porodu ale pozniej troche o nas zapominala. jakbysmy spelnily juz swoja role ;-)

    OdpowiedzUsuń
  4. ehhh...Ja bardzo staram sie zaakceptowac taka jaka jestem teraz. Cwicze, staram sie racjonalnie odzywiac, ale chocbym dniami i nocami wisiala w silowni to szans na powrot do poprzedniego wcielenia...Ciezko, ale chyba nie pozostaje nic innego jak tylko sie pogodzic...Ja nie mialam tego szczescia zeby po porodzie wrocic do figury modelki i przedciazowej wagi.

    Nic to :) Pokochalam juz sie i tyle ;) wiecej dla siebie zrobic nie moge.

    A ze sie zmienia...ojjj tak....

    OdpowiedzUsuń
  5. Ha, ja z pępkiem mam to samo, taki jakiś wielki się zrobił :0/ A rozstępy mi tez wyszły na samiutkim końcu ciązy, na biodrach. Brzuch został oszczędzony ;0)

    OdpowiedzUsuń
  6. echhh a ja narzekałam na swój brzuch przed ciążą:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Co ja myślę...kurcze kiedyś to miałam fajne piersi:)...no właśnie miałam:( to chyba jedyne, co mi najbardziej przeszkadza we mnie po ciąży...

    OdpowiedzUsuń
  8. Czesc Mamuski,

    Pierwszy raz komentuje, ale zagladam ciagle;)
    Artykul sklonil mnie do publicznego wyzalenia sie. Mieszkam akurat w kraju, gdzie nacisku w ogole nie ma, bo kobiety rodza dziecko za dzieckiem, im grubsza tym lepsza, a o cialo nikt sie nie martwi bo i tak sa pozakrywane od stop do glow. Ja jednak mentalnie jestem pod naciskiem norm cywilizacji zachodniej:)...
    wszystko byloby dobrze, gdyby nie piersi. Tragedia. Ze sredniej krajowej 75 C do 85 C, w dodatku wielkie brodawki i rozstepy. Nawet nie licze, ze jak przestane karmic to bedzie lepiej. Moze ktoras mamuska przestala karmic i moze mi napisac jak sie zmieniaja piersi wtedy? Eh...ale nie powiem, ze nie bylo warto, wyhodowalam na tej piersi dorodna bestie:)

    Mamuski-zalozycielki, czy mozna do Was dolaczyc?
    Zapraszam na mojego bloga (nie mamuskowatego co prawda ) pustynny.blox.pl

    Pozdrawiam cieplo

    OdpowiedzUsuń
  9. Jak widać nie ma reguł.
    Moje piersi po podwójnym karmieniu (tylko 4 miesięcznym) wyglądają jak uszy jamnika ;) Najpiękniejszy biust miałam w ciąży i na początku karmienia, a teraz może się uzbiera jakieś marne 75A zamiast normalnego B czy C w okresie ciąży - wyssały wszystko czy jak. Ech....

    OdpowiedzUsuń
  10. uszy jamnika spoko! haha!ja słyszałam tylko o lisich nosach-moje tak wyglądają

    OdpowiedzUsuń
  11. słyszałam o uszach jamnika, ale położna laktacyjna mi powiedziała, że przy moim kształcie mi nie grożą- uff... więc to trochę kwestia predyspozycji.
    ja nie mam problemu ze swoim nowym cialem, choć wolałam oczywiście bardziej płaski brzuch... ale coś za coś - teraz jako karmiąca wreszcie mam fajny biust!
    No ale gdybym miała taki brzuch jak dziewczyna której zdjęcie jest w WO to miałabym duży problem z samoakceptacją...
    A co do presji na chudnięcie i "trzymanie linii" w ciąży - mistrzostwo ma moja teściowa, która całą ciązę nazywała mnie "grubaskiem", choć sama bez ciąży ma gabaryty takie, że lepiej przeskoczyć niż obejść ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Boszszsz, a ja patrząc na siebie myślę: "kiedyś to nie miałam cycków, brzucha, pupy a teraz mam! tylko szkoda, że jakieś takie wielkie to wszystko albo długie.
    i trudno mi zaakceptować nową JA ale zaczęłam dietę i trochę robi mi się milej gdy widzę efekty.
    ciekawa tylko jestem jaka jeszcze nowsza JA czeka na mnie na końcu diety? :)
    ale gorzej już być nie może więc tylko lepiej :)

    OdpowiedzUsuń
  13. A Gazeta też o tym:
    http://www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/1,53581,7578406,Tu_mieszkalo_dziecko.html

    OdpowiedzUsuń
  14. jeszcze nie slyszalam o piersiach po karmieniu (dłuższym niż 3 miesiace), które by się nadawały do pokazania na plaży topless... :(((

    no a do tego chciałam się poskarżyć, że mam rozstępy na brzuchu (troche, ale zawsze) oraz popękane naczynka na nogach, w ogromnych ilościach :(((

    OdpowiedzUsuń
  15. Mnie się wydaje, że tragedii nie ma, ALE: jest kilka rozstępów na piersiach (na szczęście brzuch i uda oszczędzone), a cellulit, który był, jakoś się tak rozlał, że wydaje mi się, że go mam nawet na gałkach ocznych. :) Ale luzik, waga mi spada, a to cieszy, bo po porodzie do wagi sprzed ciąży brakowało mi jakąś tonę. Nie muszę być bardzo szczupła, ale sprawna owszem, bo Robak już niedługo zacznie się rozpełzać wszędzie i muszę być w stanie za nim nadążyć. :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Eliza, no dobra, ja się mogę pokazać topless. Ale za to mam rozstępy na brzuchu i udach, które pokazały się wrrr... w ostatnim tygodniu ciaży już w szpitalu ;( Przez pierwszy tydzien po porodzie w domu codziennie głeboko użalałam się nad sobą przez te krechy i nie chciałam słyszec o żadnych saunach ani kostiumach dwucześciowych. Ale jednak można się przyzwyczaic, no i trochę się wchlonęły, ale i tak bardzi mi żal płaskiego gladkiego brzuszka :(

    OdpowiedzUsuń
  17. Moje ciało po rodzenia dziecko nie było szok dla mnie bo jedna kolezanka po prostu tłumaczyła mi jak to będzie a zwłaszcza ta pusta torba zprzodu. Jeszcsze pomogło że nie było lustra w szpitalu ;)

    Chyba jeden rzecz ktory my możemy robić jest przekażać nasze koleżanki cała prawda o ciało po porodzie.

    OdpowiedzUsuń
  18. Moje cialo? Phi a co to jest? Dziewczyny nie dosc ze zostalo mi sie 10kg (a Wojtus ma 10miesiecy) to jeszcze rozstepy obwisle cycki...eee masakra!

    OdpowiedzUsuń
  19. Hej, ja to mam wciąż doła jak patrze na siebie. 9 miesięcy po porodzie a tu wciąż ogromny brzuch!! Wyglądam jak w 6 miesiącu ciąży! kiedyś w Tesco pani kasjerka chciała mnie pierwszą skasować bo myślała ze jestem w ciązy a ja już dawno po porodzie!! Rozstępy! No są ale da się z nimi żyć ale brzuch masakra :(

    OdpowiedzUsuń
  20. oj prawda prawda...
    jestem już po drugim porodzie.I jak po pierwszym w przeciągu 4 miesięcy naprawdę wróciłam do stanu sprzed ciąży i nawet udało się 2 kg więcej zrzucić to teraz już tak kolorowo nie jest. W niedzielę minęło 5 miesięcy od porodu. Waga jeszcze nie doszła do takiej jak bym chciała (tym bardziej, że przed zajściem w ciążę przytyłam i nie zdążyłam zrzucić :( niestety) ale jest na poziomie sprzed. Jednak ciało - szkoda mówić. Brzuch jest tak rozciągnięty, że nie jestem w stanie go zaakceptować. Do tego dochodzi chandra a może i depresja (właśnie oglądałam Was w DDTVN i ma być tu coś o depresji poporodowej)... Ciężko, byle do wiosny, może wtedy będzie mi lepiej...
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  21. Hm... ja po pierwszej ciąży szybko schudłam nie miałam rozstępów..... no ale już po drugiej ciąży rozstępy są wszędzie a najgorsze jest to że pojawiły się w ostatnim tygodniu ciąży!!

    OdpowiedzUsuń
  22. Po porodzie ćwiczyłam może dwa dni szkoda mi było czasu na ćwiczenia wolałam spędzać czas na długich spacerach. Mój pępek wygląda lepiej niż przed ciążą, brzuch płaski, żadnego cellulitu, gdzie przed ciążą miałam go na całych nogach, waga jak przed ciążą jedynie mam trochę rozstępów na piersiach i zawsze były malutkie a teraz po 6 miesiącach karmienia są jeszcze mniejsze :( nawet nie potrzebuję stanika...wygodne w upalne dni :) jestem zadowolona ze swojego ciała...

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja mam za sobą trzy ciąże. Zmarnowałam sobie cycki,co mnie najbardziej boli. Brzuch terz mógłby być fajniejszy. Ale dziś usłyszałam od męża ,,co ty od siebie chcesz,, czyli chyba super swojemu facetowi się podobam;)))Za to w domu wesoło i miło usłyszeć ,że każda ,,ropuszka,,kocha cię najbardziej.

    OdpowiedzUsuń
  24. Wydawało mi się , że jest ze mna cos nie tak , bo zamiast cieszyć sie dzieckiem przeżywałam swój wygląd . No cóż 6 lat po porodzie nadal 7 kg nadwagi ale 22 kg zeszły .Teraz mam 5 miesiecznego bobaska i znowu trwoga . Może tym razem szybciej weszłam w swoje jeansy ale co z tego jak opona wisi . I za co ??? Hmmm trzeba sie uśmiechąć do siebie w lustrze bo inaczej buuuuuuuuu

    OdpowiedzUsuń
  25. Usłyszałam dziś o Was w DDTVN i pomyślałam"muszę przeczytać".
    Widzę,że wszystkie mamy takie same problemy z ciałem. Rozstępy mnie ominęły ale brzuch nie taki jędrny jak kiedyś. Starma się masować, ćwiczyć, dbać o siebie ale efekty są małe, ale są, a przecież mój Tosiu już ma 18 miesięcy. Nie wiem co robić bo nie bardzo podoba mi się odbicie w lustrze. Wiem mam największy skarb-mojego syna ale tak czasami mi smutno... może dlatego,że mojego męż nie ma w domu cały tydzień i zostaję z dzieckiem sama w domu... a dla niego chcę być piękna żeby chciało mu się wracać

    OdpowiedzUsuń
  26. bo to wszystko przez tą manię bycia piękną gładką i powabną, którą napędzają media, reklama i moda NIE DAJMY SIĘ KOBIETY ZWARIOWAĆ!!! A te brzuszki w WO to i tak są piękne:) DLATEGO KOMENTARZ DARII NIE PODOBA MI SIĘ, DARIO NIE POWINNAŚ TEGO PUBLICZNIE PISAĆ BO WIELE KOBIET MA JESZCZE BRZYDSZE BRZUSZKI - PLEASE!!! NIE PO TO JEST TA STRONA I NIE PO TO SĄ TAKIE TEMATY PORUSZANE...
    Rozstępy nie rozstępy, uszy jamnika czy lisa nieważne jesteśmy mamami i to jest najważniejsze i z tego powinnyśmy sie cieszyć bo wiele kobiet może tylko o tym pomarzyć i co im z jędrnych piersi?
    Pozdrawiam wszystkie kochające siebie i swoje szkraby mamuśki:)

    OdpowiedzUsuń
  27. A ja mam inny problem... też depresyjny, przynajmniej dla mnie. Nie mogę zaakceptować tego jak wygląda moje krocze po porodzie. Byłam nacinana, choć nie chciałam, a teraz 2 miesiące po porodzie czuję się okaleczona, oszpecona....jakaś niepełnosprawna. Do tego dochodzi problem z trzymaniem moczu no i mam wrażenie, że moja pochwa jest chyba 2 razy większa. Aż się boję współżycia z mężem. A z tym nacinaniem, to już nie wiem jaka jest prawda. Jest akcja 'nie daj się naciąć', więc pytałam położnej czy możnatego uniknąć-'oh ciężko, to trzeba ogromnej współpracy'. pytałam lekarza prowadzącego-'raczej bez się nie da przy pierwszym dziecku'. A na wizycie kontrolnej po porodzie pyta się mnie ten sam lekarz czy krocze było nacinane. no to ja już nie wiem....a te statystyki z krajów zach to kłamią?

    OdpowiedzUsuń
  28. a u mnie moje drogie doszło do tego że w 4 miesicu ciąży rozstępy pojawiły się po obu stronach pępka i poniżej, czerwone krechy jakby ktoś podrapał, a teraz się poszerzają rozciągają, swędzą a czasem nawet bolą, i smarowałam się oliwkami po kąpieli, balsamami na rozrstępy 3 razy dziennie i nic nie dało. pozostaje mi się z tym pogodzić. tylko mąż zerka na nie jak na ufo jakieś, ale tłumaczy mi że i tak kocha mnie i nasze maleństwo. a mój brzuszek to jego domek i nie ważne jak na zewnątrz wygląda- ważne że dzieciątko bezpieczne i zgrowo sie rozwija (pochwale się jeszcze 7 miesiąc a ja od początku 5 kilo przytyłam)

    OdpowiedzUsuń
  29. Rodziłam w wieku 35 lat. Jestem prawie 7 m-cy po porodzie. Pochwalę się że piersi mi wypiękniały -są większe, nie straciły jędrności - cały czas karmię. (póki co są moją dumą). Ale za to przeszkadza mi worek z przodu czyli zbyt dużo skóry na brzychu, a miałam taki piękny płaski brzuszek i pępuszek. Przybyło troszkę cellulitu, ale wytłumaczylam sobie,że w moim wieku i bez porodu by się pojawił. pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  30. ja jestem w 30 tygodniu... niby rozstępów brak, ale przerażają mnie słowa, że niektórym mamom pojawiły się w ostatnim tygodniu... ja myślałam, że jak ich nie mam to już się do końca nie pojawią, a tu zonk!!!
    Zastanawia mnie jeszcze jedna kwestia, a mianowicie zdanie założycielki, co ma na myśli pisząc, że jej piersi są zmasakrowane karmieniem?????

    OdpowiedzUsuń
  31. Ja jestem mamą trzech fantastycznych facetów!!! Ostatniego urodziłam w sierpniu 2009 i oczywiście powrót do figury sprzed ciąży jeszcze w strefie "marzenie". Jestem trochę przy kości, szczuplutka nie byłam nigdy, ale chyba najbardziej mi żal piersi. Kiedyś były duże, jędrne i kształtne, a teraz są duże, wiszące, bezkształtne z wielkimi brodawkami. W biustonoszu jeszcze jako tako, ale bez to totalna masakra :-))))

    OdpowiedzUsuń
  32. urodzilam 7 miesiecy temu i poki co jestem bardzo zadowolona, bo macierzynstwo to moja najlepsza dieta! mam 30 lat i wreszcie waze 54kg zamiast 60kg, a w ciazy przytylam 22kg. nie mam rozstepow a piersi i moze troche zwiotczaly ale nie martwie sie nimi. maz jes zachwycony :) nie martwcie sie na zapas, ciaza to nie wyrok skazujacy na brzydkie cialo ale dajcie sobie czas. ja jeszcze miesiac po porodzie mialam ciazowy brzuch!

    OdpowiedzUsuń
  33. Urodziłam synka 16 miesięcy temu, w ciąży przytyłam prawie 30kg więć wyglądałam koszmarnie. Dopiero kilka tygodni temu zeszłam do wagi poniżej 60kg. Rozstępów nie mam, ale moje piersi wyglądają koszmarnie, do tego te boczki... :(

    OdpowiedzUsuń
  34. Jestem 3 lata po porodzie i co?.......10 kilo więcej a tak się nasłuchałam że podczas karmienia szybciej schudnę-karmiłam rok i nic!!!Brzucho wygląda na 6 miesiąc aż mi miejsca ustępują.Przed ciąża 75cm w pasie obecnie 95cm.Poza tym rozstępy na nim takie że gdyby były tam nazwy miejscowości to mogłabym go używać jako mapy Polski.Tak,tak Polski.Piersi pod biustem -z 75cm wskoczyłam na 85cm choć na pocieszenie powiem że z marnego B zrobiło się duże B a rozstępami na biuście przestałam się przejmować bo to wszystko dla mojego synka.Nie ma nic lepszego niż mleko mamy.Nie możemy przecież być cudowne,piękne jeśli nie możemy na to mieć wpływu.Taka natura.Widziałam kobitki które po kilku miesiącach wyglądały jakby nigdy w ciąży nie były i nie wydaje mi się żeby włożyły w to większą prace niż ja.Tak po prostu jest.Los jednej da cudną figurę po porodzie innej nie.Ale za nic w świecie nie zamieniłabym bycia mamą na bycie piękną(piękno kiedyś przeminie).Bo szczęśliwa mama to piękna mama i odwrotnie.

    OdpowiedzUsuń
  35. no cóż moje panie -widać tak ten świat jest stworzony niesprawiedliwie ,że najpierw 9 miesięcy niezbyt przyjemne a następnie walka o ładne ciałko .ja jestem mamą 5 letniego synka i teraz jestem w 20 tygodniu ciąży.po pierwszym dziecku zostało mi kilka rozstępów i inny kształt piersi.teraz obawiam się ,że będzie gorzej .najgorsza jest ta presja społeczna ,która nie pozwala nam na to ,żeby cieszyć się ciążą a następnie maleństwem.mnie w uszach ciągle brzmi "musisz to....,musisz tamto ..."
    najgorsze jednak co cię może spotkać to niecheć od własnego męża ,który szybko zapomina ,że w twoim ciele mieszkało dziecko i chce mieć w domu miss:-(((((

    OdpowiedzUsuń
  36. Witam piękne panie! Moja córcia ma 9 m-cy i właśnie kończę karmić piersią, a one, no cóż , wbrew mojej woli zmieniają się w tzw. "kózki", czyli zwis totalny. Pomagają tylko pusch-apy i zero luster.Żal trochę Ciała z przed ciąży, oponka na brzuchu wciąż woła o pomstę, ale posłuchajcie, czy gdybyście wiedziały co się z wami stanie, to czy nie zdecydowały byście się na dziecko?Dla mnie odpowiedź oczywista-moja dzidzia warta jest tego wszystkiego. Musicie zaakceptować zmiany, życie ciągle się zmienia, polubić siebie! O.k. mam wielki tyłek i rozstępy, ale piękny uśmiech i cudowną rodzinę.Ja chwytam każdy dzień i cieszę się z macierzyństwa a nie porównuję się z modelkami i aktorkami. Mówię Wam - POKOCHAJCIE SIEBIE !!!

    OdpowiedzUsuń
  37. Po pierwszym porodzie trudno mi było zaakceptować swoje nowe :) ciało. Ze szczupłej, dziewczęcej,nieco kościstej figury zrobiło się wszędzie szerzej, pulchniej i więcej. Oczywiście rozstępy na biodrach, popękane naczynka na udach, wystający brzuszek, szersze ramiona ( od dźwigania maluszka, grubaska) hemoroidy, guzki z którymi nauczyłam się i 3 kg więcej wagi. Po dziewięciu latach urodziłam drugiego synka i po kilku miesiącach wyglądam tak jak po pierwszym porodzie:)) Czyli normalnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  38. Urodziłam śliczną córeczkę 4 miesiące temu. W ciąży przytyłam 15 kg i niestety ciągle mam 4 kg na plusie w stosunku do wagi sprzed ciąży. Ale nie to mnie martwi. Jak większości z Was najbardziej żal mi piersi. Karmiłam piersią tylko tydzień, ale skóra już zdążyła się rozciągnąć. Wyglądają jakby brakowało w nich wypełnienia i niestety pojawiły się rozstępy. Innym moim dużym problemem jest cera. W ciąży moje hormony zwariowały i zemściły się na twarzy masą wyprysków. Większość zniknęła, ale nie wszystkie i niestety zostały blizny :(. Dobry biustonosz i makijaż i można wyjść do ludzi. A jak patrzę na moją kochaną dziewczynkę to wszystkie te sprawy związane z wyglądem stają się mało ważne...

    OdpowiedzUsuń
  39. Ja ogólnie po pierwszym jak i drugim porodzie nie mialam problemu żeby wrócic do wcześniejszej wagi... nie miałam czasu myśleć czasami o jedzeniu cos na szybko zjadłam i do dzieci. Jednak moje ciało bardzo sie zmienilo rozstępy oczywiście sa piersi tak jak u was wspomnienia tylko pozostały o tyma jak wygladały wczesniej...
    przyznam ze mam wiele kompleksów i trudno mi zaakceptować siebie teraz...

    OdpowiedzUsuń
  40. Hej u mnie jest podobnie przed ciążą wazylam 65kg przy wzroscie 1,75wyglądałam calkiem dobrze natomiast w dniu porodu ważyłam już96masakra co??To se pofolgowalam w tej chwili jestem rok po porodzie za mną juz 30kg a przedemną jeszcze jakieś 5-7 i tak se walczę:)co do pępka to zapomniałam jak wygląda hhehe.To co się stało z moim ciałem to dla mnie szok

    OdpowiedzUsuń
  41. Co do piersi to przed ciążą nosilam miseczke B w ciazy skoczyla mi do D a po porodzie zgadnijcie hehe DD niezle ale teraz was zszokuje jak juz pisalam jestem rok po porodzie i wraz z kilogramami spadly mi moje piersi do rozmiaru 75C i jak tu dziewczyny piszą to moje też są obwisłe wiec laski nie jesteście same:)

    OdpowiedzUsuń
  42. ano wlasnie, mi po porodzie najbardziej daja sie we znaki hemoroidy. wszystkiego sie spodziewalam ale nie tego! nie moge sie za nie porzadnie zabrac, bo karmie piersia wiec zaleczam aptecznie robionymi czopkami ale jest niewesolo :(

    OdpowiedzUsuń
  43. HEJ ja też miłam ten paskudny problem i kupiłam taką maśćw zielarskim kobieta mi ją poleciła i jest świetna zaraz jej poszukam to napiszę nazwe

    OdpowiedzUsuń
  44. Hej...
    Ja jakoś na dzień dzisiejszy zaakceptowałam swoje ciało. Urodziłam 6 miesięcy temu bliźniaki i nie ukrywam że byłam przerażona tym jak będę wyglądała. Ale tak na prawdę nie było źle. W ciąży przytyłam do 70kg. Nie było dla mnie tragedii wielkiej i trochę się tłumaczyłam w końcu nosiłam 2 dzieci więc mogło być gorzej. Nie było...Po ciąży było trochę gorzej...Rozstępy na pośladkach ale nie za duże, na brzuchu tylko w okolicy pępka przeżyłam no i piersi w sumie zostały bez zmian lekkie rozstępy. Piersi bez zmian bo mało karmiłam zresztą prawie wogóle bo moje chłopaki po urodzeniu leżeli w inkubatorach i karmieni byli sztucznym mlekiem a ja tylko jak mogłam to ściągałam niż karmiłam więc nie wiem jak to jest i nie wiem co straciłam więc temat piersi moich zostawię bez komentarza...
    Tak to już jest ciąża zmienia ale największym sukcesem ja tak uważam jest zaakceptowanie siebie i pokochanie tego swojego ciałka zmienionego :) Pozytywne myślenie i radość to jest TO!!!

    OdpowiedzUsuń
  45. Dziewczyny słuchajcie...moje szczescie ma 2,5 roku i moge powiedziec, że dopiero teraz jestem w stanie powiedziec "Akceptuję". W ciąży przytyłam 16 kg ale wyglądałam jak ogromna kula;) Mały ważył 4300. Rozstepy na brzuchu i piersiach koszmar ale teraz jakos tak sie opatrzyłam i jest ok. Mężowi się podobam...wiec nie jest źle:)) Teraz jestem szczuplejsza niż przed ciążą ale niestety zostało wiele...

    OdpowiedzUsuń
  46. Jak czytam co niektórych dziewczyn te komentarze, ze nie musiały długo czekać aby wrócić do formy to az wam zazdroszcze. Ja w ciąży przytyłam 35 kilo ;/Zaczełam tyc dopiero w 7/8 miesiącu. Roztepy na brzuchu okropne w sumie jeden na drugim, piersi w troche lepszym stanie bo już nie karmie. A nogi i pupa też koszmar cellulit i w ogole nawet sie w sponie nie mieszcze w ktorych chodziłam w 7 miesiącu ciazy. Wygladam jakbym była w 8 miesiacu a od porodu mineło juz 2 miesiace.

    OdpowiedzUsuń
  47. Po ciąży zostały mi rozstępy na piersiach i brzuchu.Nigdy nie byłam szczupła więc wystający brzuszek mi nie przeszkadza.Wagę mam jak sprzed ciąży pomogło mi karminie piersią.Nigdy nie czułam presji bycia idealną bo nigdy taka nie byłam i nie czułam potrzeby być.Najciekawsze czym mogę się z wami podzielić to opinia mojego męża że kobiety które mają dzieci emanują większym seksapilem niż te które nie rodziły.

    OdpowiedzUsuń
  48. Jestem po trzydziestce mam dwójkę dzieci. Z pierwszym przytyłam w ciąży 24 kg i od razu po ciąży wchodziłam w moich ciuchach. Tak jakbym nigdy nie była w ciąży. Natomiast przy drógiej ciąży przytyłam tylko 17 kg no i zostało mi 4 kg do zlikwidowania, ale co tam czuję się świetnie idzie wiosna, a z nią długie spacerki. Musimy akceptować się takie jakie jesteśmy, a jak nie to aerobik i zdrowa dieta są jeszcze.

    OdpowiedzUsuń
  49. Witam!
    WłASNIE to jest temat! Będąc w ciąży przytyłam prawie 20 kg z niskiej, szczuplutkiej dziewczyny o drobnej budowie ciała stałam się toczącym orangutanem :) Dziś mój synek ma trzy latka, a ja zaakceptowałam swój wygląd!!! Dochodzenie do swojej wagi sprzed ciąży zajeło mi ok. UWAGA dwóch lat! I kiedy po roku po porodzie stwierdziłam że już nigdy nie schudnę jeśli się za siebie nie wezmę, wkońcu zaczęło sie udawac. Nie jadlam slodyczy, nie zjadalam kolacji do tego duzo ruchu i 20 min dziennie cwiczen. Udalo sie znow waze 50 kg. Problem zawsze pozostanie tj. rozstepy (o dziwo) nie na brzuchu a na całych nogach, jeszcze mniejsze piersi niz sprzed ciazy. Ale w zyciu tak jest cos za cos! Dajcie sobie czas, czas, czas nie utracicie zbednych kg z dnia na dzien. Czasami potrzeba nawet dwoch, trzech lat. A kwestia jedrnosci skory ps. Coz uwazam ze kobiety ktore nie rodzily, tez w nieskonczonosc nie beda sie cieszyc cudownym cialkiem. Z wiekiem tyja, a i te mlode maja cellulit i rozstepy. A my drogie mamuski urodzilysmy dzieci i wiekszosc matek ktore znam wygladaja bardzo dobrze, a poglebianie kompleksow chyba tylko zabija nasza radosc zycia :))) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  50. Witam!!!
    Po urodzeniu syna(10 lat temu)stan "po ciazy"byl koszmarem,ale po czasie przyszly plusy...waga spadla po roku do "prawie"normy ,a piersi po 10-ciu miesiacach karmienia sa piekne,nigdy takich nie mialam 75D i nie wisza.Wszystko bylo super do czasu...urodzilam drugie dziecko,pol roku temu,sliczna coreczke.Zdrowa,pogodna tylko ja mniej zadowolona,piersi wielki i wiszace,brzuch dalej jak w ciazy masakra i co dalej.Patrze na swoje dzieciaczki i widzac jakie sa boskie zapominam o swoim wygladzie(omijam lustra)musimy sie pogodzic ze jedne maja roztepy drugi nie,jedne wracaja do figury modelki drugie nie.Ja naleze do tych drugich;-)i musze sie z tym pogodzic...pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  51. po swojej ciazy bylam w szoku i czulam sie "zepsuta", przytylam 12 kilo, trzy dni po porodzie zrzucilam 10 ;) A teraz, 7-mcy "po" waze 5 kilo mniej niz przed ciaza (choc i przy tej wadze wolalabym obiektywnie tamte kg i tamta skore, piersi, brzuszek itp..). Rozstepy pokazaly mi sie w 9 m.c. Powoli sie z nimi godze. Piersi nie sa najgorsze, ale czasy swietnosci juz za nimi.
    Przez jakis czas ubolewalam nad ta strata jedrnego smuklego cialka. Tylko, no wlasnie, czy my nie oczekujemy od siebie zbyt wiele? W naszych cialach zaszly rewolucje i w niektorych miejscach bardzo szybko sie postarzalo. Dbalam bardzo gorliwie o skore ale nie zapobieglam rozstepom. Dbalam tez o diete, rowniez w ciazy, nie tylko po porodzie.
    PS. Dieta nie oznacza glodowki tylko zdrowe odzywianie. Jesli ktos w ciazy przytyl ponad 20 kilo to jest to sporo za duzo i organizam musial sie zmienic przy tylu kilogramach.
    Lekarz prowadzacy w pewnym momencie powiedzial mi ze ciaza nie jest wymowka do jedzenia wszystkiego i spelniania wszystkich swoich zachcianek. Po ciazy jest zycie! Z brzuszkiem myslimy inaczej, tak jakby za horyzontem nie mialo byc nic dalej - tylko dziecko. Ale jest, jestesmy nadal my, nie tylko Matki ale tez Kobiety, Partnerki...warto o tym pamietac, nie odmawiac sobie zbyt wiele ale trzymac sie zlotego srodka i nie dac sie zwariowac w zadna strone. Zycie Matki jest inne niz wczesniej, ale moim zdaniem lepsze.
    Wiem, ze wiele kobiet ma naprawde wielki problem z akceptacja zmian w wygladzie. Ale troche wiary w siebie Drogie Panie. Po slubie nie jestesmy juz panienkami, a po porodzie nie jestesmy nierodkami. Takie zycie, ale nie ma czego zalowac.
    Zawsze porownujemy sie z idealami z gazet albo najzgrabniejszymi na plazy. Tylko one nie maja tego co my, a czy nam do szczescia koniecznie potrzebne to co one maja?? Moze mam dzis dobry dzien ale... mi nie. Musze zmykac, bo Mloda atakuje,
    Pozdrawiam Niegrzeczne Dziewczyny! Pinea

    OdpowiedzUsuń
  52. cześć dziewczyny!
    mam 29 lat i jestem w pierwszej ciąży, zaczynam 6ty miesiąc, przytyłam ok. 5 kg.. tak czytam te wszystkie posty i zastanawiam się jak to będzie ze mną. Na razie piersi się troszkę powiększyły, brzuch stał się "małą piłką" :) Przed ciążą ważyłam 60 kg, ciekawe czy wrócę do wagi po porodzie? choć z drugiej strony na razie aż tak bardzo się tym wszystkim nie przejmuję :) dla męża jestem coraz bardziej seksi, mam nadzieję, że swoich słów nie wyprze się po porodzie hihi :)
    Pozdrawiam wszystkie mamuśki i te przyszłe też!

    OdpowiedzUsuń
  53. Witam wszystkie mamusie :)
    jestem 6miescy po porodzie,dużo w ciąży nie przytyłam zaledwie 14kg przy moim wzroście 180cm brzuszek był widoczny dopiero w 7miesiącu. schudłam bardzo szybko bez większej diety. to co dzieje się z moim ciałem jest nie do opisania. karmiłam piersią moją pociechę zaledwie miesiąc moje piersi dużo się nie zmieniły. koszmarem jest mój brzuch. jest to obwisła skóra pokryta fieletowymi pręgami. za nic w świecie nie mogę się ich pozbyć,kremuje, masuje i tak w kółko i nic...kiedy rozbierałam się przy koleżance (akurat zostałam zaatakowana przez papkę mojego synka)zrobiła straszny grymas na widok mojego pomarszczonego brzucha ale to nic kochane mamuśie bo w tym samym momencie podszedł do mnie mój kochany mąż i czulę się przytulił do mego brzuszka głaszcząc go :) od tej pory zaakceptowałam defekty mego ciała bo wiem ,że dla mego męża jestem dalej piękną kobietą :))a ta koleżanka do tej pory zazdrości mi mego wybranka. dodam ,że nigdy nie spotkałam jej nie umalowanej i nie uczesanej my możemy na to sobie pozwolić. pozdrawiam gorąco :)

    OdpowiedzUsuń
  54. Najgorsze jest to że nie tylko nasze ciała się zmieniają ale również psychika. Moja ostatnio jest mocno wyczerpana - miałam ćwiczyć chociaż 15-30 min dziennie ale jak mój 7 miesięczny synek idzie spać ja poleguje przed tv bo tak bolą mnie plecy że na nic nie mam siły....miałam uczyć się na prawko i też nic....i do tego mam straszne huśtawki nastroju - od euforii do przygnębienia:(

    OdpowiedzUsuń
  55. Witam Was
    Ja należe do tych szczęsciar które mało tyją (pierwsza ciąza 8kg druga 8,5kg)a z porodówki wychodzą w rureczkach z przed ciąży ale zeby było sprawiedliwie to ja dla odmiany mam "maskę ciążową" tzn. wstrętne brązowe plamy na czole, policzkach i pod nosem. Mały ma juz 9 m-cy, jestem po pilingach kwasem azulaminowym a dalej wygladam jak mis panda.
    Może ktoraś z Was miała taki problem i udalo sie go pokonać, proszę oo radę bo wiosna prawie a ja bez tony podkładu nosa nie wystawiam z domu.
    Pozdrawiam serdecznie.
    atenka
    p.s. Super ze jesteście.

    OdpowiedzUsuń
  56. Moja znajoma przed ciążą ważyła 53kg,w ciąży przytyła 16kg,teraz jej synek ma 4 miesiące i jest cały czas karmiony piersią, ona waży teraz 47kg, każdy ją podziwia że taka szczupła,sama nawet tym się chwali,ale czemu nie doda że doprowadziła się do takiego stanu że ma anemię.Kobiety uważajcie,figura figurą,a zdrowie najważniejsze!

    OdpowiedzUsuń
  57. hej, no i jak tam szukanie nazwy masci przeciw hemoroidom? poszukuje jej na gwalt ;) pozdrawiam Kasia

    OdpowiedzUsuń
  58. A Ja?Choć jestem b.szczęśliwa w małżeństwie i wszystkie mi zazdroszczą pożycia to po 3 ciąży mam piersi okropne.Współżyje w halce ,mam takie kompleksy że nienawidzę swoich piersi i choć mąż robi,mówi wszystko bym się nie przejmowała ja cierpię!Niestety nie stać mnie na zabiegi ujędrniające ,mogę tylko pomarzyć :-( buuu.Nie mogę na nie patrzyć i staram się tego nie robić-dobre określenie uszy jamnika! Trafione we mnie.............

    OdpowiedzUsuń
  59. Ja urodziłam bliźniaki, w ciąży przytyłam 14 kg, które zeszły mi po porodzie 1 dnia. Ale kiedy miałam pokarm żarłam jak opętana, pokarm się skończył a kg zostały :( Nie jest fatalnie, ale brzuch w rozstępach ( pojawiły się na dzień przed porodem i po porodzie), i pomarszczony nawis nad pępkiem. Jakoś nie mogę pokochać swojego ciała...waga nie rusza się nawet o gram :((

    OdpowiedzUsuń
  60. "(...) już nigdy dla żadnego faceta nie będę tak atrakcyjna jak przed ciążą."
    NIGDY, ŻADEN... mocne słowa. Myślę, że to spore uproszczenie i niedocenienie facetów. Moim zdaniem jędrne cycki nie przesądzają jeszcze o atrakcyjności - może Pani piersi straciły na atrakcyjności przez ciążę, ale za to zyskała Pani coś innego - doświadczenie, mądrość, więcej czułości, troskliwości, instynktu... a to też jest sexy, i to bardzo :)

    OdpowiedzUsuń
  61. Bardzo Dziękuje dużo w tym mądrości,szanuje to i doceniam :-},jednak i tak to nie przemawia do mnie,bo wiem że mojego męża najbardziej podniecaja piersi a ja juz nie mam piersi tylko..............??? ;-[

    OdpowiedzUsuń
  62. Witam
    Ja mam duży problem z wagą. Przed ciążą ważyłam 58 kg , w ciąży przytyłam 23 kg , a obecnie mam 76 kg. Już pięć miesięcy jestem szczęścliwą mamą ale moja waga mnie przytłacza , bo nie mogę schudnąć.Nie karmie piersią , bo nie miałam pokarmu. Jestem w caraz większej depresji , bo moje 18 kg nie chce nawet drgnąć.Ćwicze od 15 do 30 minut dziennie staram się ograniczać z jedzeniem i nic.Czy kiedyś wrócę do swojej wagi? Najbardzej dobijają mnie najbliżsi , bo muszę schudnąć!
    Z desperowana :(

    OdpowiedzUsuń
  63. Mam tak samo nieprzejmuj sie bo idze zwariowac!!!
    Tez jestem mama 5miesiecznej coreczki przed ciaża tez wazylam 58kg i przytyłam 17kg po urodzeniu spadlo mi pare kilo ale nadal waze 69kg. tez niekarmilam piersia bo niemialam pokarmu i moja niunia niewyciagnela ze mnie wych kiogramówale szczerze Przestalam sie przejmowac bo im wiecej słucham ze mi brzuch został to mnie szlak trafia.... pozdrawiam z desperowana!!

    OdpowiedzUsuń
  64. Witam Was serdecznie! Siedzę, czytam i nie mogę uwierzyć że nie tylko ja mam takie problemy z ciałem...chyba mi ulżyło ;) a tak serio, 4,5 roku temu urodziłam córkę, w ciąży przytyłam ponad 20 kg, niestety z tego 10 kg zostało do dziś, mimo iż co roku jestem na diecie i tak wracam do wagi 70 kg a wzrostu mam 162 cm. Mój brzuch wygląda tragicznie, pomarszczony z milionem rozstępów. Rozstępy mam nie tylko tam ale na nogach, cyckach i rękach. Podczas ciązy smarowałam się kremami, po urodzeniu też ale niestety nic to nie dało. Do tego wszystkiego nie podobam się juz mężowi, ciągle zwraca mi uwagę "schudnij, zrób coś z tym brzuchem..." ja już nie wiem co mam robić...:( Mam kochaną córeczkę i nigdy bym nie postąpiła inaczej, ale męża też kocham... no i co teraz? Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  65. Witam. Jestem po trzydziestce i mam dwojke dzieci o roznicy wiekowej 1,9. Po jednej i drugiej ciazy ze szitala wychodzilam w rzeczach i waga z przed ciazy. Nie mam rozstepow. Przy wzroscie 170 mam 55 kg. Tak bylo po kazdej ciazy bez zadnych cwiczen i wyrzeczen. Widac tak tez mozna.

    OdpowiedzUsuń
  66. Witam :)mam 31 lat i 11 miesięczną córeczkę.w ciąży przytyłam ponad 20 kg.dzięki diecie i ćwiczeniom cardio doszłam niedawno do swojej przedciążowej wagi czyli 60 kg.nie powiem że było łatwo ale wiedziałam że nikt za mnie tego nie zrobi!!!gdy to sobie uświadomiłam wzięłam się porządnie za siebie!!!spisałam sobie listę "rzeczy" które w moim wyglądzie mi nie pasują i poprawiłam te na które miałam wpływ a na resztę m.in. obwisłe piersi znalazłam inne wyjscie push-up!teraz znowu czuję się sexi-flexi :) z całego serca zyczę Wam tego samego!!!

    OdpowiedzUsuń
  67. Witam ciepło.

    My mamy to się mamy...
    Jestem mamą bliżniaczek, 2latek i 3,9latki- same laski. Po blizniaczkach brzuch mam masakryczny.
    Z początku wyglągał jak worek... Piersi... (mcy karmilam 2na raz. Z małych i jędrnych zostało tylko to pierwsze. Przytylam 30kg czyli moja waga końcowa dobila do 85kg. Rozstępy poszły mi pod koniec, na udach, pod pośladkami, brzuch i piersi. Czułąm się okropnie. Mialam wsparcie od drugiej połowy, ale sama ze sobą się zle czulam.
    W sumie za wyjątkiem kilku powrwcających kg jak za duzo podjem, doszlam do formy.
    ALE, mialam dość ciężką sytuację po porodzie bo nikt z rodziny nie pomagal, babcia zapracowana dziadek tez, mąż-człowiek orkiestra. Więszość koleżanek zapomniala, że istnieje. Zatem bylam zdana na siebie jakieś 12/24h.Pzez to schudłam.
    Uważam jednak, że warto było się poświęcić, bo kiedy patrze ma małe to serce rośnie...
    Nie martwcie się dziewczyny, bo transformacja(pod każdym aspektem) jaką przechodzimy od poczęcia do wychowania jest mont everestem i zaslugujemy na medal :))

    OdpowiedzUsuń
  68. no to ja moze troszke odwrotnie bo mnie podoba sie cialo moje w ciazy aa mam juz polowe drugiej jest juz poczatek wieosny a ja nie musze sie martwic odstajacym brzuchem a piersi no cos stanely znow do gory i jest dobrze a potem sie pomartwie albo i nie bo czasu nie bedzie.

    OdpowiedzUsuń
  69. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  70. Niestety 20 kg na plusie i obwisłe cycki to nie to :/

    OdpowiedzUsuń
  71. Niedawno pokazywałam koleżance zdjęcia z pierwszych miesięcy mojego malucha. Na kilku oczywiście byłam ja. Zaskoczyła mnie stwierdzeniem "jak ty wtedy ładnie wyglądałaś". Przyjrzałam sie sobie i swierdziłam że.. ma rację. Zobaczyłam na zdjęciu może nie jakąś super laskę ale całkiem całkiem dziewczynę..
    Wtedy tego nie widziałam. Złościłam się, że spodnie sie nie dopinają, że kiecka w której chodziłam w 5 miesiacu jest za ciasna, ze nie mogę kupić bluzki przez big-big-cyce (problem rozstepów odpadł bo nabyłam je wcześniej) . Zaczełam się zastanawiać jak wygladają znajome mamy niemowląd.. i tak właściwie.. w większości.. są ładne. Może zmienione, troszke grubsze lub/i bardziej biuściaste, często nie umalowane, mniej starannie uczesane, ale jest w nich coś LADNEGO.. hm.. może to hormony... a może promienieje od nich (od nas) radość macierzyństwa.
    Kurcze, ale to górnolotnie zabrzmiało.
    Nie znaczy to że mozna po porodzie nie cwiczyć, przestać dbać o siebie, jeść ilościach nieumiarkowanych .. i patrząc w lustro myśleć - jaki ze mnie piekny wieloryb. Ale może nie jest tak źle jak nam się wydaje.

    OdpowiedzUsuń