niegrzecznemamuski.blogspot.com

sobota, 6 lutego 2010

Ajuto, help, hilfe, pomocy

Nie wiem czy to jest temat na tego bloga, ale jest tu największe "skupisko" mam jakie znam, więc pisze :) Synal mój ma 4 miesiące i ma refluks/zgagę. Strasznie ulewa, po kilka razy i to nawet do paru godzin po jedzeniu. Ulewa kwaskowatym czymś, ma czkawki (kilka razy dziennie), krztusi się, niedawno zaczął kaszleć. Widać, że się chłopak męczy. Po każdym jedzeniu jest trzymany dług do odbicia, nie klepany po pleckach i nie kładziony na brzuszku na długo po jedzeniu. Śpi pod lekkim kątem.
Od 1,5 miesiąca jest na mieszance Neocate (dla alergików, praktycznie same aminokwasy) i do niedawna było wszystko ok. W sumie zaczęło się to jakieś 3-4 tygodnie temu.
Stosowałam Nutriton (zagęszczacz do jedzenia), ale nie pomógł. Od wczoraj dostaje Debridat (ale on podobno zaczyna działać po ponad tygodniu).
Może znacie coś co pomaga, albo co ja mogę robić żeby mu pomóc, bo straszna jest bidusia?

21 komentarzy:

  1. Ja dawalam bebilon comfort - dla dzieci z kolka/zgada. i czytalam, ze przy refluksie trzeba lóżeczko do spania podnieść - tzn tam gdzie głowa wyżej.

    OdpowiedzUsuń
  2. biedaczek :(((
    ..zawsze pod kątem ukladać, po jedzeniu i dlugim odbijaniu nich leży w leżaczku, no i spi w łóżku czy wózku pod katem...
    a robilas usg brzuszka? czy to ulewania czy refluks chorobowy?

    OdpowiedzUsuń
  3. Nas tez ostro przebadano bo mielismy podobny problem. Usg brzuszka wyjasnilo ze to nie refluks, ale przez dlugi czas bylismy na bebilonie comfort, a do tej pory na Pepti z uwagi na nietolerancje laktozy. Moze maly nie toleruje ktoregos ze skladnikow mleka? Pamietam ze po Nutramigenie Olka nam strasznie ulewala i tracila na wadze. A moze biorezonans? Nam wlasnie on wykryl poczatkowo nietolerancje - oczywiscie jesli wierzysz w machanie wahadelkiem - ja uwierzylam jak pomoglo. W razie czego polecam Vega Medice.

    OdpowiedzUsuń
  4. Szymol ma właśnie nietolerancje laktozy, stąd ten Neocate (przepisali go nam w szpitalu, to jest jedzonko dla super-mega-hiper-alergików). Po Nutramigenie zaczęły się znów kupki z krwią i straszna wysypka na całym ciałku, więc chyba na to też jest uczulony. Na usg idziemy 15 lutego.

    OdpowiedzUsuń
  5. Miałam podobny problem z ulewaniem i Gigakolkami, moja rada czekajcie cierpliwie na efekty debridatu, nam pomógł baaaardzo(czekaliśmy ok tyg do 10 dni), no i rzeczywiście materacyk wyżej w łóżeczku w okolicach główki(taka równia pochyła) Na pocieszenie powiem, że problem zniknął na dobre jak malutka zaczęła siadać. Będzie dobrze!!!

    OdpowiedzUsuń
  6. katelinka, ciesze się, że u Was podziałało! będziemy więc cierpliwi i mam nadzieje, że niedługo pomoże :)

    OdpowiedzUsuń
  7. ja moge sie podpisac pod tym co juz bylo: usg, materac troszke wyzej. tymczasem pocieszam, bedzie dobrze!

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo Wam dziewczyny dziękuję :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nutriton nie pomógł? Ile czasu go stosowałaś? jakiej dawce?
    P.S. Nie martw się, ok 6m-ca samo przejdzie:)

    OdpowiedzUsuń
  10. mysmy dawali Emfamil. Jest zagęszczony. Moje dziecko po nim nie ulewalo, no ale jesli masz alergiga to chyba nie dla Was.

    OdpowiedzUsuń
  11. Mamy ten sam problem z naszą Małą. Jako, że to nasze pierwsze dziecko, poszliśmy do poleconego lekarza, który poradził kładzenie w łóżeczku ustawionym pod kątem 30-40 stopni, kładzenie na wznak z główką ułożoną na bok. Odbijanie po jedzeniu - co w nocy można sobie podarować, bo Mała ssie wtedy spokojniej. No i najwAżniejsze - mleczka dawać mniej, ale częściej - bo Mała jest strasznym ssakiem, więc jak chce za dużo, to trzeba oszukać ją smokiem... A jak nie pomoże, to mamy wprowadzić zagęszczacz..
    isola

    OdpowiedzUsuń
  12. Nasza Anielka też miała problem z refluksem. Cofała jej się, często nawet nie ulewała, bo dawała radę z powrotem to połknąć (blee) kwaśna treść żołądka. Problem był duży, bo niunia cały czas charczała, a najgorsze, że zaczęła mieć problem z oddychaniem w czasie spania. Prawdopodobnie z powodu opuchnięcia krtani (w końcu miała ona doczynienia z kwasem solnym), ale przyczyną było też to, że owa kwaśna treść żołądka dostawała się "tam gdzie nie trzeba" czyli do krtani. To wszystko powodowało, że chrapała głosniej niż mój mąż, a czasem robiła sobie nawet przerwy w oddychaniu... wyglądało to tak jakby każdy oddech sprawiał jej taki wysiłek, że musi sobie odpocząć przestając na chwilę:/ To bylo straszne... bałam się pójść spać i drżałam nad jej łóżeczkiem czy kolejna przerwa nie jest już za długa. Niestety laryngolog w przychodni (pani mająca 150 lat) stwierdziła, że nie widzi żadnych nieprawidłowości! W końcu zdesperowana znalazłam laryngologa prywatnie i na szczęście ta pani okazala się nie byc ignorantką. Skierowała nas do IMiD'u i tam Anielka przeszła wszystkie badania, które wykluczyły inne schorzenia mogace miec podobne objawy. Jeśli chodzi o zalecenia to mieliśmy stosować nutriton, ale szczerze mówiąc w mniejszej dawce nie dawał rezultatów z kolei w większej powodował zaparcia. Drugim pomysłem lekarki było rozszerzenie diety o zupkę, żeby zagęścić treść żołądka, ale to też nie bardzo rozwiązało problem. Oczywiście Anielka cały czas spała pod kątem. Problem skończył się jak mała miała ok pięciu miesięcy i szczerze mówiąc po prostu przeszło jej samo. Podrosła, wzmocniła się i zaczeła więcej trzymać w górze główkę. Debridat pomaga w sytuacji kiedy ulewanie się jest spowodowane niedojrzałością układu pokarmowego i jakimiś problemami z trawieniem. I jeszcze jedno usg nie jest 100% wyznacznikiem obecności refluksu lub tez jego braku, bo refluksowe ulewanie nie jest w każdym momencie takie samo i akurat w czasie usg może nie występować (tak powiedziała nam lekarka w IMiD). Słyszałam też o stosowaniu leków zobojetniajacych kwas w żołądku np losec, ale nam tego nie zalecono. Mozna tez maluszkowi dawac do popijania po takim ulaniu/odbiciu troszkę wody, co zmniejsza uczucie dyskomfortu w gardle (może to mało apetyczne, ale przypomnijcie sobie jak wy czujecie sie po wymiotowaniu:/)
    Strasznie się rozpisałam, ale już kończę:)
    Konkludując nie ma chyba idealnego środka eliminujacego ten problem, ale mozna maluszkowi troszkę pomóc. Mamy trzymajcie się więc i zyjcie myślą, że to niedługo się skończy:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Pamiętajmy! Bezpośrednio po karmieniu nośmy dziecko w pozycji pionowej – ułatwi to pożywieniu dotrzeć tam, gdzie powinno. Karmienie piersią to naturalne rozwiązanie wspomagające walkę z dolegliwością, łagodzące objawy oraz zmniejszające jej częstotliwość. Należy unikać długotrwałego pozostawiania dziecka na plecach. Lepiej, gdy spędza ono czas na boku, oczywiście nie ugniatając brzuszka. Dobrze, jeśli maluch leżąc ma głowę wyżej niż reszta ciała - idealna pozycja to 30 stopni nachylenia, co można uzyskać przez odpowiednie przygotowanie posłania. Dziecko nie powinno także jeść do dwu godzin przed snem.

    OdpowiedzUsuń
  14. hej, ja milam podobny przypadek,nie tolerowal zadnego mleka po wszystkim chlustalo z niego jak z fontanny. nie przybieral na wadze, stan byl straszny kroplowki itp karmienie odbywalo sie przy zlewie do ktorego synnus po chwili od skonczenia karmienia wymiotowal, a reszta co sie jeszcze jakims cudem zatrzymala po chwili ladawala na mojej bluzce lub w lozeczku.i pewien stary pediatra polecil mi mleko kozie, misiek zostal nakarmiony oczywiscie przy zlewie i nic, stalam tak z nim chyba z godzine w tym czasie moje dziecko sie wyspalo,od tego momentu skonczyly sie problemy z karmieniem, nie moge zagwarantowac ze w twoim przypadku to zadziala ale sprobowac warto. teraz misiu ma 9 lat, i wszystko jest ok, a lekarze nie dawali mu szans

    OdpowiedzUsuń
  15. Czasem z mężem wspominamy jak nasza córka Maja "lepiła kulki z automatu". Tak nazywaliśmy jej chluśnięcia. Maja ulewała strasznie. Chlust chlusta chlustem poganiał. Po karmieniu lecieliśmy z nią nad zlew lub wannę bo w przeciwnym wypadku treść lądowała na podłodze a z podłogi rozbryzgiwała się po ścianach, drzwiach itd. Ulewanie pojawiło się po 2 miesiącu a skończyło jak Mai szedł siódmy miesiąc. Bardzo zależało mi na naturalnym karmieniu. Co dziwne Maja ulewała strasznie ale też bardzo szybko przybierała na wadze w związku z czym lekarze nas uspokajali że nic poważnego się nie dzieje. Zrobiliśmy Majeczce usg jamy brzusznej i okazało sie że Majunia ma lekki refluks i że należy ją po karmieniu kłaść na prawej stronie. Nie bardzo chciała leżeć na boczku w związku z czym lekarz poradził by kłaść ją na brzuszku zaraz po jedzeniu. Męczyliśmy się strasznie. W łóżeczku Maja leżała owinięta pieluchą wokół szyi, na kocyku to samo, jak już się nauczyła turlać to nie nadążaliśmy z podsuwaniem jej pod buźkę pieluchy i bywało że potem dywan szorowaliśmy. Przebieraliśmy Majkę po kilka razy jak nie kilkanaście razy dziennie. Zmiana pieluszki to było wyzwanie, jak się źle podniosło pupcię Majeczce to była zaraz cała zalana. Jak się ją przebierało to nie zdążyło jej się założyć bodziaka kiedy był już mokry i trzeba było sięgać po następny i tak w kółko. Dziennie prałam ok. 20 pieluch tetrowych które całe były mokre po Majki "chluśnięciach". Lekarz poradził nam aby wprowadzić w 5 mies. zupkę co miało zagęścić treść w żołądku. Niezbyt to pomogło. Żadnych zagęszczaczy nie stosowałam bo karmiłam piersią, a odciągania i podawaniu dziecku jakoś sobie nie wyobrażałam. Po pierwsze moje dziecko nie tolerowało butelki a po drugie to nic innego bym nie robiła tylko odciągała i karmiła.
    W każdym razie moja rada to przeczekać. Jeśli dziecko przybiera na wadze, jest pogodne, to ten refluks w większości przypadków przechodzi sam kiedy maluch zaczyna się pionizować. Myślałam że nie doczekamy tego momentu kiedy Maja przestanie ulewać, a tu prawie zapomnieliśmy że z czymś takim walczyliśmy bite 4 miesiące. Wytrwałości, Maluszkowi zapewne przejdzie! P.S. przypomniało mi się że ważne jest by Maluszek miał wyżej główkę, mniej więcej pod kątem 45 st.

    OdpowiedzUsuń
  16. Refluks żołądkowo-przełykowy związany jest z niedojrzałością mięśnia zwieracza dolnego przełyku i w wieku Twojego malucha jest fizjologią.. Ustępuje ok. 6-9 m-ca życia. Niestety jeśli występują lub nasilają się jego objawy (właśnie ulewania, ból, słaby przyrost masy ciała itd) trzeba po pierwsze rozważyć czy osoba karmiąca maleństwo nie robi czegoś "za dobrze"? Np co jaki czas niemowlę jest karmione?? czy aby nie za często?? i jakie ilości mleka wypija (za dużo - uleje..). Lepiej jest karmić dziecko mniejszymi porcjami, za każdym razem pomagając mu w odbijaniu (pozycja pionowa, można delikatnie poklepać dziecko po pleckach, żeby odbiło połknięte powietrze) niż dać mu całe 180-200ml od razu i wszystko nam "chluśnie".
    Debridat jest lekiem, który przede wszystkim reguluje perystaltykę, czyli ruchy "robaczkowe" jelit, ale i pośrednio też ruchy przełyku; to prawda, że nie zadziała od razu (tj. po tylko tygodniu.. trzeba kilku tygodni tak naprawdę). Można też ew. spytać lekarza o mleko AR (tzw antyrefluksowe) lub spróbować podać np. co 2-gie, 3-cie karmienie dodatek kleiku ryżowego (Nutriton też działa.. może za krótko stosowałaś??).
    Poza tym w refluksie ważne jest układanie dziecka na pleckach pod kątem (ok. 40-45st)lub na lewym boku, tak jak już któraś z mam tu napisała, a także unikanie zabaw "karuzelowych" itp :)
    Trzymam kciuki za szybką poprawę :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  17. hej
    Przerabiałam to samo :( Jedna rzecz to czekać i nosić godzinami!!!!!!!!!!!!!!!UFFFF JA spałam z małą na piersiach na fotelu bo uniesienie materaca nic nie dawało. Do tego strasznie jej sie odbijał co trochę i wciąż się przez to budziła KOSZMAR!!!!!!!!!!!!!a lekarz czekać i czekać ja czekać nie chciałam, wymusiłam ph - metrię i nic nie wyszło, dali jej gasprid i sie pogorszyło, zagęszczane, miała tak mocno że łyżką to można było jeść i tak ulewała i krztusiła się, Ja myślę, że z zagęszczaniem ostrożnie bo mojej za wcześn ie podano i kliek i Nutriton i zrobiła się z tego duża nietolerancja pokarmowa. Musisz próbować co dla Twojego Maqluszka jest najlepsze i niestety nosić, nosić nosić :( Ale przechodzi, w końcu zaczniesz spać bez obawy, że dziecku cos zagraża i będziesz mogła bez obawy oddalić się od łóżeczka. Trzymam kciuki, bo to istna męczarnia. A debridat też przerabialiśmy, nic nie dawał.....

    OdpowiedzUsuń
  18. Hejka
    Też to przeszłam ze starszym synem, debridat nic nie dal ale zmieniono mu lek na coordinax i pomoglo.

    OdpowiedzUsuń
  19. My też przez to przechodziliśmy.Karmiliśmy Małą Bebilonem AR, co prawda trochę ulewała, ale zdecydowanie mniej niż kiedy karmiłam ją piersią.Lekarz powiedział, że powinno przejść ok 8 miesiąca do roku,w co nie wierzyłam, a tu Mania skończyła 8 miesięcy i ulewania nie ma,jak ręką odjął.

    OdpowiedzUsuń
  20. Witam, u nas problem wygląda identycznie. Polecam dodawanie do mleka kleiku ryżowego (zalecenie lekarze). Nam pomogło. Ulewania nie skończyły się całkowicie ale ich ilość mocno zmalała :) pozdrawia

    OdpowiedzUsuń
  21. Witam jestem tu po raz pierwszy, ale chciałam coś wnieść, mój synek miał przerostowe zwężenie odźwiernika i oprócz ulewania wymiotował też bardzo się męczył nie przybierał na wadze a jedną z pomocnych rad było podniesienie nóg i pupy synka gdy spał. Noszenie w pozycji zawsze pionowej. (brał też Debridat bo pierwszym podejrzenie był refluks). Życzę zdrowia.

    OdpowiedzUsuń