Ja po obiadku zostawiam Zosię na trochę w krzesełku do karmienia i stawiam przed akwarium..Dostaje niezłej zawiechy patrząc na rybki..Polubiłam to akwarium męża...podczas remontu liczyłam, że wszystkie egzemplarze zdechną..a teraz się cieszę, że przeżyły i do czegoś przydają:) Bo sushi z tego za bardzo nie będzie...liche to takie..;)








no to mi się podoba!!!
OdpowiedzUsuńFajne. Obcowanie z naturą :)
OdpowiedzUsuńpiękne :)
OdpowiedzUsuń;))Mój mąż też ma akwarium i nasza Zosia też lubi rybki oglądać;)), a ma dopiero 4 miesiące, hehe. Pozdr.
OdpowiedzUsuńCha wiem jak to jest ja mam 3 urwisow i tez mielismy akwarium i niema nic lepszego siedzieli i gapili sie jakw obrazek tyle za ja mialam ich w lezaczku i tak zasypiali albo w kojcu hihihi niegrzeczna ze mnie mamusia ;)
OdpowiedzUsuńTo jest codowny wynalazek moi zasypiali gapiac sie w akwarium ;)
OdpowiedzUsuńchyba sobie sprawie akwarium :D
OdpowiedzUsuń