czwartek, 28 stycznia 2010
chwila spokoju u jot-ów
czasami sama proponuję i wymyślam dziecku różne zabya, aby choć przez 10 minut mieć czas tylko dla siebie. choć to i tak jest trudne bo mój syn nie lubi bawić się sam (wiem, wiem - pewnie chcaiłby braciszka/ siostrzyczkę:D) każda matka ma swoje sposoby na to jak zająć dziecko.
tą zabawę wymyślił sam junior - dużo radochy miał, i wystarczył tylko dywan a matka miała aż całe 20 minut tylko na swoje potrzeby.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)








20 minut? Serio? Chyba kupie dywan..
OdpowiedzUsuńHehe, ja tez nie mam dywanów. Moze jakis recznik rozłożę, hehe
OdpowiedzUsuńcudne!
OdpowiedzUsuńtak całe 20 min i to bez mamy jeeeeaaa!!!normalnie za jednym razem: wypiłam kawe, obejrzałam coś w tv, sprawdziłam poczte, bloga, allegro.
OdpowiedzUsuńAgata, to się wpraszamy na zabawy z dywanem..jak wyzdrowieją ;)
OdpowiedzUsuńDla tych mniejszych dzieciaczkow ;)
OdpowiedzUsuńU nas dzis zadzialala pol litrowa butelka z fasola i kawalkami bibuly :D Sciagnelam z zajec na ktore chodzimy. Hipnoza do teraz czyli juz ponad 20min :D
okej lila, mamy 2 dywany więc na 3 dzieci starczy:) chyba, że ktoś jeszcze chętny?
OdpowiedzUsuńHAHA kolejny przykład udowadniający, że dzieciom nie są potrzebne tysiące zabawek typu fisher price :D
OdpowiedzUsuńMój dla odmiany bawił się firanką albo spinaczami(klamerkami do bielizny), 20 min przekladania z koszyczka do koszyczka :P