Od kilku tygodni wiem o Waszym istnieniu i bardzo chętnie zaglądam na stronkę.
Jestem mama dwóch skarbów. Dzieci nie urodziłam sama, ale są moje, moje i tylko moje (no i męża ;)) Wyczekane, wymarzone, kochane, najpiękniejsze, najsłodsze, naj... Ale mam to samo co Wy... (choć w mniemaniu niektórych ludzi nie powinnam tak mieć, bo przecież decyzja o dziecku była tak przemyślana, że bardziej się nie da) ;))
Nawet nie wiecie jak zrobiło mi się lżej na sercu, jak poczytałam Wasze wypowiedzi, że macie czasem dość, że jesteście zmęczone, że nie macie czasu na swoje przyjemności itp, itd... Ale chodzi mi o to, że mnie nigdy nie wypadało narzekać, bo przecież - jak kiedyś usłyszałam po jakimś tam moim marudzeniu, że jestem zmęczona - że ..."po co brałam dzieci, jak teraz narzekam".
Ale teraz już wiem, że mam prawo czasem mieć wszystkiego dosyć (łącznie z dziećmi ).
A tak chwaląc się już moimi skarbami to mają teraz 7 i 3 latka, ale każde z nich trafiło do nas gdy mieli kilka tygodni i czasem leżąc wieczorem i myśląc o życiu muszę sobie przypominać, że są adoptowane, bo na co dzień są po prostu NASZE ( choć wiedzą, że nie ja ich urodziłam )
Pozdrawiam wszystkie mamy ;)
aiw11
niedziela, 24 października 2010
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)








hej, oczywiście, że masz prawo mieć dość jak każda Mama i chyba za to właśnie najbardziej lubię to miejscee - miło wiedzieć, że nie jest się samym w swoich wątpliwościach, emocjach (nie zawsze pozytywnych) i kłopotach związanych z byciem rodzicem! Podziwiam i szanuję Waszą sytuację, myślę, że niejednkrotnie jest Wam trudniej niż innym ze względu na nietorlerancję i inne, znane tu wszystkim, przywary naszego otoczenia. Ale najfajniejsze jest to, że Twój post jest jak najbardziej pozytywny i ciepły, tak trzymać:)
OdpowiedzUsuń:} dzięki takim ludziom jak Ty małe, niczemu niewinne, porzucone istotki mają kochającą rodzinę i nową szansę od losu :]. Szerze Cię podziwiam bo adopcja to bardzo trudna i ważna decyzja.
OdpowiedzUsuńDzieciaczki rozrabiają, doprowadzają nas do szału - tego cudownego szału, bez którego nasze życie byłoby uboższe i smutniejsze.. moje słońce dziś uczyło pływać w barszczyku czerwonym mój telefon komórkowy i tak beztrosko się śmiało..
Jestem z Tobą - jesteś wielką kobietą. Serdecznie pozdrawiam.
aiw11: bardzo Ci dziękuje za tego maila :) dobrze wiedzieć, że są jeszcze dobrzy ludzi na tym świecie... a wśród nich niegrzeczne mamuski ;)
OdpowiedzUsuńPamiętaj, ŻE ISTNIEJE KTOŚ KOMU JESTEŚ POTRZEBNA DROGA MAMO
OdpowiedzUsuń...To cudowne, piękne, że te małe szkraby nie zostały skazane na samotność, DOM DZIECKA. Dla mnie jesteście WIELCY!!!!!!!!!!!
Fajnie, że o tym piszesz. Tobie w jakimś sensie jest trudniej się przyznać do tego, że jesteś niegrzeczną mamuśką. A przecież jesteś :-)) jak sądzę większość z nas. Czasem tylko nie chcemy się do tego przyznać, a otoczeniu wolimy się pokazać jako grzeczne :-)
OdpowiedzUsuńNie chcę Ci pisać, że Cię podziwiam, bo uważam że każdą matkę rodzonych czy adoptowanych dzieci należy podziwiać :-)) Wychowanie jest to dużym trudem, ale zarazem wielką radością :-)
OdpowiedzUsuńWiesz... Dla mnie jest dziwne stawianie sytuacji w postaci "chciałaś to masz i siedź cicho". Każda matka ma podobne trudności, problemy, zmęczenia, bez względu czy jest biologiczną i adopcyjną mamą. i każda mama ma prawo czasem sobie ponarzekać, tak po prostu, żeby w sercu się zrobiło lżej. pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńBardzo chciałam napisać coś mądrego, ale wszystko to banał...
OdpowiedzUsuńJesteś wielka, trzymam kciuki za Waszą rodzinkę.
A po cichu zazdroszczę odwagi przy podjęciu takiej decyzji. Zawsze myślałam o adopcji. Mimo, że mam już swoją córcię, to nadal nie zmieniłam zdania, ale /.../
Pozdrawiam
Spotkałam takie kobiety jak ty i bardzo, bardzo je podziwiam. Treba miec wielkie serce, charakter i odwagę by adoptować dzieci.
OdpowiedzUsuńDla mnie jesteś 100% matką - omineła cie tylko polka z ciążą i porodem - cała reszta jest tak jak u innych. Te same radości, te same problemy dnia codziennego. Masz prawo byś zmęczona lub zdenerwowana. Jesteś wszak tylko człowiekiem a nie aniołem. Choć do anioła niewiele ci brakuje :-).
Życzę ci by TWOJE dzieci były dla waś żródłem radości i dumy.
Witam,
OdpowiedzUsuńja również jestem mamą adopcyjną (bliźńiaki 16 miesięcy), myślę że wśród niegrzecznych jest nas więcej. To nie ma znaczenia czy dzieci są biologiczne czy adoptowane - tak samo dają popalić więc i tak samo reagujemy my rodzice. Niezależnie od tego czy nosiliśmy dzieci w brzuchu czy nie -tak samo mamy dość kolek, nieprzespanych nocy, płaczu, marudzenia itp.
A komentarz "chciałaś to masz" przecież tak samo można odnieść do każdego rodzica, który świadomie starał się o dziecko, również do tych, którym się udało bez problemy zajść w ciążę gdy tego chcieli.
Moi chłopcy są z nami od urodzenia i po tych 16 miesiącach przyłapuję się czasem na tym, że zapominam, że są adoptowani. Nie miałam nigdy dzieci biologicznych więc nie wiem czy jest jakaś różnica. Wiem tylko, że mimo zmęczenia, wkurzenia, niewyspania i każdego innego ...-nia BARDZO ICH KOCHAM.
az mi lzy stanely ze wzruszenia podczas czytania postu, i jestem oburzona ze ktos moze myslec ze ty nie masz prawa narzekac , w koncu mama jest sie z serca a nie z samego faktu urodzenia, a dzieci potrafia umeczyc, i choc sie je kocha nad zycie , choc czasem marzy sie o nich lub nawet drży sie o ich zycie to nie zmienia to faktu ze ma sie czasem ochote wyslac je w kosmos
OdpowiedzUsuńDzieki dziewczyny za wszystkie mile i cieple slowa, ale ja na serio nie czuje sie jakas tam wyjatkowa - i nie jest to moja falszywa skromnosc ;)) Pozdrawiam Was ;)
OdpowiedzUsuń