niegrzecznemamuski.blogspot.com

wtorek, 1 marca 2011

nie miała baba kłopotu.... - temat z maila

Ostatnio trochę się przy-stresowałam. I nie żebym miała ku temu większy powód. Odezwała się we mnie - ta lepiej, bądź gorzej osławiona - Matka Polka. Otóż mój Szkrab, jak zaczął mi prawie całe noce przesypiać (budził się raz, max dwa), tak niedawno pobudka co 1,5 godziny i płacz i się tuli do "cyca". Ja niewyspana, Szkrab też i ogólne rozdrażnienie.

Widząc to, jak się miotam i męczę, moja teściowa postanowiła przemówić:

- Nie chce się wtrącać, ale weź mnie posłuchaj i daj małemu na noc kasze.

- Ale przecież mam pokarm, i to dużo.

- Wiem, ale posłuchaj się mnie. Daj mu na noc mleka z puszki. Co ci szkodzi raz spróbować.

Obudził się we mnie bunt Matki Polki. "Jak to! Ja nie dam rady wykarmić swojego dziecka przy takiej ilości pokarmu?". Pozostałam przy swoim jeszcze przez 3 noce i się w końcu przełamałam. Zrobiłam butle mleka modyfikowanego, dałam Szkrabowi i....... wreszcie przespana noc, wróciło wsio do normy. Dziecię moje znów budzi się w nocy raz, max dwa i wszyscy byli zadowoleni - oprócz mnie...


Matka Polka gdzieś w głębi mnie tkwiąca przez parę dni przyprawiała mnie o ból serca. Wyrzucałam sobie, że już do d... ze mnie matka, bo pewnie coś nie tak zrobiłam skoro mój pokarm stracił na wartości, może coś nie tak się odżywiam, może błędem był powrót do pracy i stresy związane z życiem zawodowym, może to, może tamto....pewnie teraz pokarm w ogóle stracę, albo mały przestanie chcieć pierś bo z butli łatwiej się je i stracę z nim tą niepowtarzalną więź.... i tak zadręczałam się przez kilka dni. Ślubny mój znosił to z anielską cierpliwością, aż któregoś dnia stwierdził dość oczywistą rzecz: "I tak długo jechał na twoim pokarmie, a teraz zobacz, wreszcie jest cisza w nocy, a i mały jest szczęśliwszy". No i rzeczywiście jak zobaczyłam szczęśliwą buzię mojego Szkraba, jak syty kładzie się spać i jak zadowolony bez grymaszenia rano się budzi, odeszły mi wszelkie wątpliwości czy robię dobrze czy źle. Bo przecież wszyscy są teraz szczęśliwi. A tak zwany "cyc" - oprócz kaszek, papek warzywno-mięsno-owocowych - zajmuje w dalszym ciągu istotny element w życiu Szkraba.


Teraz się zastanawiam, po co wcześniej se do łba nabiłam i nadenerwowałam niepotrzebnie. Ale widać kobiety tak mają. Jak to powiada jedna z wersji starego porzekadła: "Nie miała baba kłopotu to se dziecko urodziła" ;))) - Prawdą jednakże jest, że kocham ten mój "kłopot" niezmiernie :)


Pozdrawiam
kasica

6 komentarzy:

  1. Nie piszesz ile szkrab ma miesięcy ale podejrzewam, że minimum sześć. Widocznie - jak to w tym wieku bywa jego potrzeby żywieniowe przerastają twoje możliwości. Ja przeżyłam podobny stres kiedy siedmiomiesięczny młody spadł troszkę na wadze. Lekarka radziła nawet całkowite przejście na butelkę, ale skończyło się na dodatkowym posiłku mleczno-kaszkowym.

    OdpowiedzUsuń
  2. Szkrab miał wtedy skończone 7 miesięcy.

    OdpowiedzUsuń
  3. 7 miesięcy to i tak długo!!!Ja niestety nie miałam pokarmu i od razu weszła butelka. Moje dziecko jest zdrowe i nie sądzę że czegoś mu brakuje albo nasza więź została w jakiś sposób zaburzona wręcz przeciwnie! Dzięki butli mój mąż również był szczęśliwy że to tatuś da dzidzi mleczko;) Był taki dumny:D Widzicie czasem warto posłuchać teściowej:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Też tak miałam, walczyłam dzielnie przez całe trzy miesiące. Bo jak to, toż jak dam butlę, to zaraz mleko zaniknie, koń padnie, krowa oszaleje, będzie susza, powódź i wojna światowa:(
    W końcu złamałam się, dałam na noc butelkę. I wiecie co? Nie było końca świata, zamachu stanu, trzęsienia ziemi i 4 jeźdźców apokalipsy! Też się zdziwiłam:) A młoda jeszcze przez całe 5 miesięcy piła stylem mieszanym aż w końcu powiedziała: Idź matka z tym cycem na piwo, a ja wreszcie poszłam:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ale to jest zupełnie inny stres kiedy walczy się o mleko w pierwszych tygodniach a inny gdy człowiek mysli że wygrał.. i odkrył korzyści (materialne i praktyczne) z karmienia naturalnego.. i sprawia mu ono przyjemność.. a tu bach! niespodzianka! mleka jest za mało.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń