Witam Was. Tez jestem bardzooo niegrzeczna mamusia - tylko nie przechodziłam przez poród, bo moje dwie pociechy ( 7 lat i 3 lata aktualnie ) urodziły się serduszkiem. Są adoptowani.
Ale tak jak Wy - mam czasem dość, chce żeby na chwile ktoś ich zabrał na spacer, puszczam im bajki i drzemie jednym okiem w tym czasie ( bo wstaje o 5 do pracy ), daje im niezdrowe płatki czekoladowe na śniadanie i parówki itd itp....
Oni wiedza, że są adoptowani... ( jak zabraliśmy ich do domu mieli - syn 3 miesiące, córka 6 tyg ), ale to wszystko inna bajka.
Ale wiecie co - jestem najszczęśliwsza na świecie - po pierwsze dlatego , że ich mam, że mam świetnego męża, który czasem tylko mnie wkurza.
Odnalazłam siostrę biologiczną mojego syna - szok, szok, szok. Ona jest 14 lat starsza od niego, ale są jak dwie krople wody - te same buzie, usta, oczy... Syn jest szczęśliwy jeszcze bardziej i my też (wiem, że jest to dla niego ważne, a w przyszłości będzie jeszcze bardziej ważne ).
Pozdrawiam Was - matka wariatka ;)
piątek, 11 marca 2011
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)








Matko Wariatko! Ja też nie przechodziłam przez poród - mój synek urodził się dzięki zaplanowanej cesarce :/
OdpowiedzUsuńCzy to miałoby nam odebrać prawo do bycia Niegrzecznymi Mamuśkami?
Pozdrawiam ciepło!
PS. Muszę przyznać, że powiedzenie "urodziły się serduszkiem" bardzo mi się podoba. Jeżeli mogę, będę rozpowszechniać.
bo właśnie o to serduszko chodzi najbardziej :)
OdpowiedzUsuńmożna urodzić i nie być matką
nie umieć, nie chcieć...
bycie matką to nie tylko poród
to codzienna chęć bycia matką nawet wtedy gdy masz ochotę czasem "uciec na koniec świata"
pozdrawiam